Okazje dnia

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ebook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ebook. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 września 2024

Pierwsze wiersze

 


Czytanie to jedno z moich głównych i ulubionych zajęć. Ale także piszę, z tym że to publicystyka w mediach społecznościowych, więc nie podpada pod hasło "książki".
Po wielu latach (w tym już na zaawansowanej emeryturze) odważam się pokazać moje wiersze i wierszyki, chociaż to było moje zupełnie uboczne i sporadyczne zajęcie. Chodzi o zbiorek ok. 75 wierszy - do wydania w jakiejś postaci. Zdecydowana większość pochodzi z lat młodości, potem trochę refleksji z "życia dojrzałego". Ponieważ to debiut, to najpierw jednak chciałbym pozyskać garść opinii, czy to się w ogóle nadaje do publikacji. Zrobię to via portal Zrzutka dając tam w sekcji Podziękowanie dla darczyńców dostęp do tych wierszy w formie roboczego ebooka. A datki będą przeznaczone na ostateczną redakcję w jej wielu aspektach, przygotowanie do druku i na szatę graficzną.
Zatem - zapraszam na https://zrzutka.pl/uj46zt , gdzie poznasz resztę szczegółów oraz możesz pobrać ebooka. Twoja opinia będzie cenna.
A na zachętę (a propos) taki wierszyk-miniaturka:

ZNIKAM

Gdzie jesteś?

- pyta żona.

Nie widać mnie - znikam

za stertą książek i czasopism.

Wertuję i czytam.

Kiedy je wszystkie

"pokonam"?

środa, 26 maja 2021

Błyskotki o kulturze

 


Przedstawiam kolejnego ebooka na bazie książek Stefana Garczyńskiego.

Posłużę się wpisem blogowym z 25 maja 2021 na stronie www.StefanGarczynski.pl tj.
http://stefangarczynski.pl/perly-i-blyskotki/ 
który poprowadzi Czytelnika dalej - do miejsca pobrania darmowego ebooka. Tam także są dostępne wszystkie funkcjonalności związane z ebookami.

Przypominam, że poprzednie ebooki zostały zaprezentowane we wcześniejszym tutejszym wpisie.

Perły i błyskotki

Okładka książki "Błyskotki o kulturze"

 

Kultura to to, co zostaje w człowieku, gdy wszystko zapomni.

(porzekadło japońskie)

Ludzie dobrzy sadząc, zaczynają od dobrych cech.

(Adam Mickiewicz)

Kto nic nie wie, w nic nie wątpi.

(Pierre Gringore)

Źle, gdy kto siedzi wyżej własnej głowy.

(Kazimierz Przerwa-Tetmajer)

W skorumpowanym państwie jest wiele praw.

(Tacyt)

Nie tylko my czynimy gesty, ale gesty nas czynią.

(Witold Gombrowicz)

Są ludzie, którzy mają biblioteki jak eunuchy haremy.

(Victor Hugo)

Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

(Tadeusz Kotarbiński)

Półprawda to całe kłamstwo.

(przysłowie chińskie)

Kłamstwo jest jak kula śniegu: im dłużej się toczy, tym jest większe.

(Marcin Luter)

Największym złem, z którego ludzkość musi się wyzwolić, jest gotowość do wiary w formuły, gdyż świadczy o braku zaufania do własnego sumienia.

(Erich Mühsam)

Męczeństwo za wątpliwość jest wspanialsze od męczeństwa za wiarę.

(Georg Herwegh)

Udając, że wierzymy kłamcy, sami stajemy się kłamcami, i to często najbardziej godnymi pogardy.

(Artur Schmitzler)

—-

Książeczka „Błyskotki o kulturze”, z których wyjąłem parę powyższych złotych myśli, mogłaby nazywać się Perły i błyskotki, ponieważ błyskotka kojarzy się czasem z czymś błahym i sztucznym.
Garczyński podchodzi do wielu spraw z kulturalnym dystansem, pewnie stąd ta skromność. Odkrywamy jednak, że wiele spośród ok. 500 zacytowanych tam aforyzmów i cytatów z książek, ma kaliber cennej, dużej perły. Ich blask nie słabnie, chociaż bywa, że  nabiera nowych, aktualnych na nasz czas odcieni.

Jak piszę w notatce wydawcy:

Większość twórczości Stefana Garczyńskiego poświęcona jest kulturze – pojętej szeroko, ale i praktycznie. Dowodzi tego treść innych Jego książek, jak: Błyskotki o współżyciu. (Zbiór myśli, sentencji zestawił i skomponował Stefan Garczyński); O prowadzeniu rozmowy; Potrzeby psychiczne. Niedosyt, zaspokojenie.; Razem, ale jak?; Rozmawiać, ale jak?; Sztuka myśli i słowa; Sztuka rozmowy; Współżycie łatwe i trudne; i szereg innych. Podobnie publicystyka.

Udostępniamy kolejnego (11.) ebooka na bazie książek Autora, w którym – jak w tytule, błyszczą klejnoty kultury, ale w najdrobniejszych jej literackich formach: aforyzmów, cytat, porzekadeł i  przysłów.

Oczywiście zbiorów i zbiorków aforyzmów jest bardzo dużo. Już samo zestawienie źródeł, na jakie powołuje się Autor (ok. 60), to pokazuje. Potem ukazało się wiele innych.

Garczyński pisze we wstępie: „…udostępniam ten zbiór nie tylko z kolekcjonerskiej próżności, ale także w imię kultury, bo — teraz poważnie — stanowią o niej między innymi właśnie myśli powtarzane, wchodzące w społeczny krwiobieg.

Niech mi więc nikt nie zarzuca, że nie mówię nic nowego. «Wszystko co rozumne zostało już powiedziane, trzeba tylko spróbować raz jeszcze to przemyśleć»  (Johann W. Goethe)”.

Zasługą Autora jest także – oprócz logicznego grupowania wybranych zwrotów, danie im własnej, osobistej interpretacji, czasem zaskakujące zderzenie odmiennych poglądów różnych autorów lub pokazanie wynikania. Niektóre cytaty są bowiem kontrowersyjne – wiele zależy od punktu widzenia, osobistych doświadczeń i czasu sformułowania.

Ciekawe jest, że niektóre myśli nabierają z czasem nowych odniesień i znaczeń – przez co jeszcze bardziej stają się uniwersalne.

Z kolei, widzimy przy okazji jak szeroko można widzieć istotę i przejawy kultury.

Życzę Czytelnikowi przyjemności i pożytków z obcowania z przedstawionym zbiorkiem.

____
Jak zwykle ebook jest bezpłatny, dostępny na tej stronie. Proponuję zobaczyć jego formalny opis, a dalej – za linkiem przekierowującym – przejść do miejsca pobrania w którymś z czterech zaoferowanych formatów mobilnych. Wzorcowym i najbardziej czytelnym jest format PDF.

 

środa, 18 grudnia 2019

Do poczytania na Święta


Zacznę od życzeń 





 Pięknych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia 

    z rodzinnym ciepłem, życzliwościami i smakowitościami,
książką i kulturą
    oraz spełnienia planów na 2020 rok!


A dalej trochę autoreklamy   :)
Łagodnej - dotyczy sugestii wmieszania w twoje świąteczne lektury paru książek w formie darmowych ebooków - możesz to potraktować jako prezent dla siebie,  albo dla kogoś bliskiego.
A nawet nie tylko bliskiego, bo to może być i lekcja dla kogoś, kto cię nie rozumie lub dokucza, brakuje mu kultury itp.

Bo to książki o kulturze w różnych postaciach.
O paru z nich już tu było, więc zacznę od najnowszej, którą opracowałem dwa dni temu.
To o sztuce rozmowy.

Rozmowa "od serca" i "do serca" może być lekarstwem i pomocą.
W ogóle jest ważnym elementem więzi międzyludzkich i własnego rozwoju. W sam raz dla ubogacenia świątecznego nastroju...

Czy umiemy rozmawiać?
Wystarczy że zajrzysz tutaj
http://stefangarczynski.pl/jak-rozmawiac/
a dalej wpis poprowadzi do opisu i możliwości pobrania ebooka w 4 formatach.
A propos formatów - krótka informacja dla osób, które jeszcze nie za bardzo sobie z tym radzą:


Mobi na Kindle
MOBI jest formatem plików dedykowanym dla publikacji elektronicznych stworzonym przez francuską firmę Mobipocket S.A., a obecnie obsługującym głównie czytniki Kindle stworzone przez Amazona. Częstym problemem podczas korzystania z Kindle i plików w formacie MOBI jest przesyłanie ich na urządzenie. Opcji przesłania ebooków na ten konkretny czytnik jest kilka. Można posłużyć się opcją „Send to Kindle Apps”, aplikacją Calibre, przesłać pliki w wiadomości e-mail, skonfigurować automatyczną wysyłkę plików, a także wgrać ebooki przy pomocy kabla USB.

Epub na telefon (smartfona a także na tablety)

EPUB jest nowoczesnym formatem, który obecnie stał się standardem publikacji ebooków. Format ten umożliwia zmienianie wielkości czy rodzaju fontu, a także pozwala na dopasowanie wyświetlanego tekstu do ekranu, na którym jest odczytywany. To duża zaleta podczas czytania ebooków na ekranie smartfona, ponieważ tekst pozostaje czytelny. EPUB najlepiej ze wszystkich formatów sprawdza się przy czytaniu książek na telefonach komórkowych (zwłaszcza smartfonach). Aby odtworzyć pliki w tym formacie, należy pobrać na urządzenie odpowiednią aplikację obsługującą pliki EPUB.

Wiecej o formatach znajdziesz przy pobierania ebooków na stronie
www.StefanGarczynski.pl 


Przypomnę wcześniejsze prace autora, które już udostępniliśmy. Podaję linki do wpisów, a one dalej kierują do opisu i pobierania:
Strzeż się tych błędów
Błąd.Źródła. Unikanie.
Razem, ale jak?
O radości
O dawaniu


Przypomnę też, że książka jest świetnym prezentem, a ebooki możesz pozyskać i przesłać nawet w ostatniej chwili. Zobacz jeszcze banerki na tym blogu - niektóre książki są nawet darmowe :)

Pozdrawiam serdecznie - cieszcie się Świętami, książkami i sobą!

poniedziałek, 4 listopada 2019

Książki pod strzechy





O, gdybym kiedy dożył tej pociechy,
Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy!

Mickiewiczowskie hasło "książki pod strzechy" miało już wiele prób realizacji.
Opuszczę starsze dzieje, które przysłużyły się w Polsce likwidacji amanfabetyzmu, pora się zająć tym nowszym analfabetyzmem w innej postaci.


Co prawda - czytać to już prawie każdy potrafi (gorzej z pisaniem), ale cywilizacja obrazkowa coraz bardziej odchodzi od słowa drukowanego.
Czytelnictwo książek w Polsce jest coraz niższe. 

W 2018 r. 37 proc. badanych zadeklarowało przeczytanie jednej książki (w 2017 – 38 proc., ta różnica mieści się w granicach błędu statystycznego), 9 proc. przeczytało więcej niż siedem. Kobiety zwyczajowo czytają więcej niż mężczyźni. Najwięcej Polacy czytali, jak pokazują badania, do 2004 r. Potem widać wyraźny odpływ zainteresowania książkami.
Pełniejsze dane znajdziemy w raporcie Biblioteki Narodowej z połowy 2019 r.

Co prawda znalazłem takie zestawienie (zaznaczyłem Polskę i Francję):


Average minutes spent reading books per day, 2015. (Średni czas spędzany na czytaniu książek - dziennie, 2015 r.) Estonia: 13 Finland: 12 Poland: 12 Hungary: 10 Greece: 9 Germany: 7 Luxembourg: 7 Turkey: 7 Belgium: 6 Spain: 6 Netherlands: 6 UK: 6 Serbia: 6 Italy: 5 Romania: 5 France: 2 (Eurostat)

ale to mnie nie pociesza... a zasmuca, że Europa tak się cofa. Np. Francja - niby kolebka europejskiej kultury...

Może trzeba oddać sprawiedliwość wskazując, że sporo czytamy w komputerze (np. ty teraz). na urządzeniach mobilnych. Taki sposób czytania odbywa się jednak w trybie dorywczym, pospiesznym i narażonym na różne rozpraszacze.

Podobnie jest z zalewem różnych czasopism, w większości o błahych treściach, wręcz tabloidowych. Trudno to zaliczyć do czytelnictwa.

Na tym tle pochwalić można kilka inicjatyw. Nie mam na myśli tych odgórnych i rządowych, bo ani akcja Czytaj dziecku codziennie ani działania Instytutu Książki jakoś dotąd nie poprawiają tego obrazu.

Pojawiają się za to działania oddolne, społeczne i prywatne
Pewnie zauważyłeś, że w niektórych kawiarniach i podobnych lokalach właściciele zachęcają klientów by spędzali tam czas... instalując regały z książkami.
Spotykamy coraz więcej (oceniam z perspektywy Warszawy) punktów wymiany książek. Są to różne skrytki, pudła i półki na ulicach, gdzie możesz za darmo wziąć książkę i zostawić swoją przeczytaną lub wg ciebie zbędną w domu.

W mojej okolicy aktywne działa Fundacja Zmiana, która ma przynajmniej dwie akcje: Biblioteki Sąsiedzkie i Książki w Pudle
Biblioteki Sąsiedzkie to projekt ogólnopolski, który działa od lipca 2012r. Rozpowszechnia oddolne formy tworzenia bibliotek – jako miejsca nie tylko zbioru książek, ale centra sąsiedzkie, gdzie książki są pretekstem do dyskusji i dalszych działań w małych społecznościach.
Biblioteki Sąsiedzkie to inicjatywa społeczna. która nie korzysta z żadnych stałych dotacji na bieżącą działalność.

W inicjatywie Książki w Pudle, chociaż może się to kojarzyć z owymi pudełkami na ulicy, chodzi o zbieranie książek do bibliotek w zakładach karnych.
"... celem jest, spójna z światem zewnętrznym, edukacja czytelnicza w zakładach karnych w Polsce. Czytanie, pisanie, opowiadanie, to aktywności dostępne dla każdego, od zaraz. Czytając, osadzeni znajdują klucz, który ich umysły wyprowadza poza mury więzienia. Czytanie rozwija komunikatywność, kreatywność i wyobraźnię, poszerza zasób słownictwa, poprawia pamięć i koncentrację,  ale przede wszystkim ma ogromny wpływ na proces resocjalizacji. Słowo daje wolność i zrozumienie swojego losu."
Niezależnie, Fundacja Zmiana udostępnia bezpłatne książki w paru miejscach Warszawy poprzez ekspozycje regałowe.
Także niektóre biblioteki urządzają cykliczne lub stałe pozbywanie się starszych lub nadmiarowych zapasów książek, które można sobie wziąć.
Tak więc "strzechy" mają różne oblicze.
Niewątpliwie także pojedynczy autorzy byliby szczęśliwi gdyby i ich książki trafiały do czytelników.
Pomyślmy zwłaszcza o tych, którzy już nie mogą czynnie działać na tę rzecz - odeszli i zostali w dużej mierze zapomniani.
Przykładem jest Stefan Garczyński (nie ten poeta romantyczny, ale pisarz drugiej połowy XX w.)
W tym duchu wskrzeszenia pamięci i dzieł realizuję projekt przedstawiony na stronie www.StefanGarczynski.pl.

Komunikuję, że właśnie udostępniłem trzeciego ebooka - tym razem na podstawie książki "Razem, ale jak?". Jest darmowy jak i pozostałe.
Jest przede wszystkim książką dla młodzieży. Można ją traktować jako elementarz savoir-vivre, ale nie w szerokim zakresie wszelkiego dobrego zachowania, ale w dziedzinie, która jest bodajże najważniejsza i najbardziej dziś istotna – komunikacji międzyludzkiej.
Jak zjednywać sobie przyjaciół, jak się zaprezentować, a nawet błyszczeć, jak przezwyciężać nieśmiałość i inne swoje wady, jak ciekawie rozmawiać, jak mieć czas na wszystko – to tematy przydatne prywatnie i zawodowo. Savoir-vivre nabiera tu dosłownego znaczenia, zbliża się do pojęcia samokształcenia i samorozwoju.
Więcej o książce i jak ją pozyskać na stronie http://stefangarczynski.pl/utwory/razem-ale-jak/.
Zapraszam!
Leszek Korolkiewicz



niedziela, 5 maja 2019

Następny blog



Komunikuję, że odtworzyłem ze starej wersji blog etsaman.blox.pl, który przestał istnieć wraz z zamknieciem platformy blox.pl - pod nową nazwą i adresem

Lapidaria.home.blog


Jest to blog osobisty na wiele tematów (refleksje, myśli, komentarze). By się tu nie rozpisywać zapraszam do wpisu 
Otwarcie nowej wersji bloga
Wyjaśniam tam czym jest ten blog i jakie mam plany.
Serdecznie zapraszam także do starych (235) jak i nowych wpisów!
Liczę na wsparcie (zaglądnięcie, ew. lajki, dzielenie się itp.), bo bez tego nowy blog nie zaistnieje. Jest i prezent (ebook)!

środa, 20 grudnia 2017

Wesołych Świąt!



Wiem, że możesz być zajęty/a w ten przedświąteczny czas (ja też i wkrótce znikam na parę dni z sieci), więc krótko:

Życzę Ci spokoju i miłości - chociażby na te parę dni

Bożego Narodzenia.


Oby ten nastrój nie tylko zjednoczył nas przy wigilijnym stole i na czas Świąt,
ale zasiał w nas pragnienie tego pokoju na cały nadchodzący
 2018 rok
W zdrowiu i mądrości, która łączy, leczy, wspiera.


A w wolnej chwili doceń książkę.
Tutaj na prawym marginesie i na dole masz szybkie propozycje na lektury własne lub prezenty.
Będzie prezent i ode mnie - przed końcem roku powinna ukazać się darmowa książka "O dawaniu" (nomen-omen) w postaci ebooka w  paru formatach (z opcją druku na zamówienie).
Zaglądaj na www.StefanGarczyński.pl gdzie będzie stosowny anons na blogu.
Jednak ... żebyś nie musiał/a czekać jest już wersja robocza (pdf) - do użytku własnego  - całkiem 'zdatna' do poczytania  - anons w ostatnim poście na blogu :)

A tymczasem jeszcze malutki prezent - "Myśli budujące" - zbiorek sentencji  'rozwojowych', który sporządziłem ponad 20 lat temu:  
http://lepszezdrowie.info/Mysli_budujace.pdf

.

Radosnego czasu!

poniedziałek, 1 lutego 2016

Historia ebooków od strony technicznej (cz.1)




Do czytania e-booków służą bądź specjalne urządzenia elektroniczne (czytniki a ostatnio po prostu smartfony i tablety) bądź komputery ogólnego zastosowania.
Czytniki dedykowane nie były u nas dłuższy czas jeszcze popularne ze względu na cenę.

W ramach komputerów uniwersalnych największą popularność zdobył taki sposób prezentacji treści aby mogła ona uwzględniać różne formaty i multimedia, a jednocześnie by postać wynikowa utworu była niezależna od platformy sprzętowej i systemu operacyjnego. Wymagania te spełnia standard de facto wprowadzony przez firmę Adobe (www.adobe.com) , popularnie zwany formatem pdf.
Format ten generuje program Adobe Acrobat (głównie), a do jego odczytywania stosuje się przede wszystkim darmowy program Acrobat Reader. Firma Adobe stworzyła też bardziej wyspecjalizowany program do czytania e-booków - Ebook Reader (mniej popularny), który posiada także możliwość katalogowania naszych zasobów e-booków i dostępu do nich z jednego miejsca.
Powstało szereg programów firm trzecich, które oferują (lub usiłują oferować) podobne możliwości. Niektóre firmy oferują dodatki do Acrobat Reader'a - np. zaawansowane wyszukiwarki lub konwertery z formatu pdf na inne formaty edycji dokumentów.
Innym popularnym sposobem tworzenia e-booków jest umieszczanie ich w specjalnym programie wykonywalnym (exe), który zawiera w sobie zarówno treść publikacji jak i samostartujący czytnik (z repertuarem opcji zależnym od kreatora e-booka (programu do jego edycji i sprowadzenia do formatu exe zwanym też często kompilatorem/kompilerem). Taka forma e-booków jest bardzo wygodna, ponieważ użytkownik nie musi się martwić o narzędzia do odczytania. Z drugiej strony, format ten budzi obawy w związku z możliwością przenoszenia wirusów komputerowych. W tym przypadku (jak i w ogóle) zalecane jest posiadanie w komputerze aktualizowanego programu antywirusowego. Ponieważ e-booki są przeważnie dostarczane przez sieć, to możemy też liczyć na to, że ewentualny wirus zostanie zidentyfikowany i unieszkodliwiony przez dostawców usług internetowych (ISP) na etapie odbioru poczty przez serwer.

Dużą rolę w publikacjach elektronicznych odgrywa format (standard opisu zawartości tekstowych) HTML - stosowany do tworzenia stron internetowych. E-book w tym formacie to po prostu odpowiednik witryny internetowej z elementami nawigacji  zapisanej w jednym pliku.
Język HTML od wersji 4.01 nie był już dalej rozwijany - zastąpił go XHTML / DHTMLi nowe technologie związane. HTML został znormalizowany aby mógł być zgodny z językiem 
XMLktóry określa zasady tworzenia innych języków używanych w elektronicznych publikacjach. 

Spotyka się też określenie sbook (od Site Book) - jest to rodzaj kompilowanego e-booka, który w jednym wykonywalnym pliku pokazuje całą witrynę internetową lub publikację stworzoną na jej podobieństwo - z podstronami, typową nawigacją, efektami spotykanymi w Internecie.
Format html ma jednak ograniczenia (brak wystarczających środków do zapisywania wszystkich potencjalnych form dokumentów), z powodu których powoli traci wiodące znaczenie.
Większą popularność zdobył format .zno związany z programem ZINIO Reader do odczytu czasopism elektronicznych. Wcześniej był on mało używany ze względu na to, że przetwarzane pliki są dość duże i przed erą szerokopasmowego dostępu do Internetu istniały praktyczno-ekonomiczne ograniczenia przy ich ściąganiu.
 O ZINIO napiszę osobno.
 
Należy przynajmniej jeszcze wymienić  format rtf  (Rich Tekst Format), który może być odczytywany w większości edytorów tekstu. Był on używany jako standard w starszych wersjach edytora Word Microsoftu. 

Wciąż utrzymuje się trend, aby e-booki były tworzone w formacie pdf, chociaż powstały nowsze formaty dostosowane do urządzeń mobilnych. Kreatory publikacji w tym formacie pozwalają ustalać różne uprawnienia: hasło dostępu do całości lub części, umożliwianie lub blokowanie drukowania oraz kopiowania fragmentów, itp. Często kreator integruje się z naszymi narzędziami edycyjnymi i proces zapisania publikacji w pożądanym formacie jest "wydrukiem" na wirtualną drukarkę a w rzeczywistości do pliku e-booka. Pliki pdf dają najlepszą jakość e-booka oraz pozwalają dowolnie skalować "kartki" publikacji.
Dodatkową zaletą formatu pdf jest jego odporność na wirusy komputerowe.

Osobnym zagadnieniem jest zabezpieczanie e-publikacji w przypadku ich sprzedaży przed używaniem przez osoby trzecie. Czasem są to czynności li tylko organizacyjno-prawne, czasami różne zabezpieczenia techniczne - do omówienia w innym artykule.

Na zakończenie tego wprowadzenia  kilka rad, które ułatwią nam obcowanie z e-bookiem.

E-booki na ogół nie są długie. W przypadku dzieł dłuższych nie zaleca się wielogodzinnego czytania  z monitora CRT. Ekrany notebooków i palmtopów prawie nie promieniują ale mogą męczyć wzrok jeśli litery są małe. Pamiętajmy, że w każdym przypadku można powiększyć czcionkę. Możemy także (na ogół) wydrukować e-booka lub jego fragment. Czytanie z notebooka (laptopa) daje nam odczucia bliższe zwykłemu obcowaniu z książką - polecam, jeśli masz taką możliwość.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Wprowadzenie do e-booków



Rozpoczynam cykl artykułów z serii Zostań Wydawcą.

Na początek wyjaśnienie: wydawca - ten który publikuje własne lub cudze (mając do tego prawo) dzieła - w rożnych formach. To doprecyzowanie jest konieczne, ponieważ np. w marketingu referencyjnym/reklamowym występuje określenie wydawca jako kogoś, kto umieszcza w swojej przestrzeni (strony www, własny mailing, itp.) obce publikacje w celu ich reklamowania lub przedstawiania. W tym sensie ja na tej stronie jestem tego rodzaju wydawcą...


Na początek o samych e-bookach, w następnych o ich zaletach, formatach, sposobach tworzenia i dystrybucji, o tym co i jak pisać, itd.
----------------

E-ebooki (ebooki, e-books, ebooks - skrót od electronic books) to elektroniczne książki (eksiążki).

Prawdę powiedziawszy, pojęcie e-booka nie jest ściśle określone. Mam na myśli fakt, że tekst wzbogacony wstawkami graficznymi, muzycznymi, linkami i formularzami może być traktowany już jako prezentacja multimedialna.
Czy encyklopedia na CD jest e-bookiem? To zależy od tego, czym staną się e-booki w przyszłości - być może kiedyś wszystkie publikacje będą miały taką formę.
Przypomina mi się prorocza wizja Stanisława Lema opisującego przyszłą formułę encyklopedii - by była względnie aktualna, jej nowe wydania powinny pojawiać się co chwilę, co możliwe będzie tylko elektronicznie. Zresztą, to dzieje się już dziś - niektóre wydawnictwa leksykonów, baz danych (np. Kompass) odchodzą od wersji papierowych swych publikacji.

Ogólnie, e-book to publikacja przypominająca książkę zapisana elektronicznie i elektronicznie odczytywana na komputerze. Taka szeroka definicja obejmuje jednak niemalże wszystko, co odpowiada nagromadzonym elektronicznym archiwom książek i podobnych materiałów - w formie ASCII (tzw. e-teksty), skanów tekstów i obrazów.

By przyjąć na dziś definicję bardziej specyficzną a jeszcze dosyć pojemną, powiedziałbym, że e-book to:
Wydawnictwo nieperiodyczne sporządzone w sposób umożliwiający odczytanie i ew. edycję na komputerze (ale także wyspecjalizowanym urządzeniu elektronicznym nie wymagającym jednak specyficznego formatu danych) przy zachowaniu formy niezależnej od platformy sprzętowej i systemu operacyjnego, przeznaczone do masowego rozpowszechniania, głównie poprzez sieci komputerowe.
Ponieważ można mieć różne obiekcje do takiej definicji, wyjaśnię bliżej jej elementy.
Nieperiodyczność wyłącza z tej grupy biuletyny i czasopisma internetowe, eziny/newslettery, itp. publikacje.
Ewentualna edytowalność oznacza formę różną od tekstu dostępnego w formie zeskanowanego obrazu, aczkolwiek ta potencjalna możliwość może być tendencyjnie zablokowana np. ze względu na ochronę praw.
Niezależność od platformy i systemu operacyjnego jest postulatem, który nie zawsze jest spełniany i być może jeszcze długo będzie nie do spełnienia absolutnie, ale takie ograniczenie jest potrzebne aby nie nazywać każdego dokumentu elektronicznego e-bookiem, np. pliku w Wordzie czy w PowerPoint - aplikacjach Microsoftu, które choć są popularne, to przecież nie uniwersalne.
Masowość rozpowszechniania jest cechą potencjalną e-booków, choć niektóre z nich, ze względu na wąski temat, przeznaczenie lub koszt będą miały ograniczoną ilość odbiorców.
Dystrybucja przez Internet/Intranet i inne rodzaje sieci sprzyja masowości na skalę większą niż dla wydawnictw tradycyjnych. Dystrybucja sieciowa narzuca (na dziś) pewne ograniczenia co do wielkości plików, zwłaszcza uwzględniając przeciętnego użytkownika Internetu, i tak można przyjąć praktycznie, że e-book to plik nie przekraczający paru megabajtów.

Fenomen publikacji elektronicznych
Internet jest rewolucją w ogóle, której znaczenia nie potrafimy jeszcze w pełni ocenić.
Powstaje społeczeństwo informacyjne. Najcenniejszym towarem współczesności staje się informacja. Zasadniczo zmienił się obieg informacji. Błyskawiczność przekazu, brak granic, dostępność Internetu prawie dla każdego (przynajmniej w "świecie zachodnim", ale także olbrzymi boom na dalekim wschodzie), masowość, brak centralnego zarządzania - to wszystko czyni z Internetu wolne medium, któremu trudno nałożyć cenzurę. Oczywiście ma to i złe strony (jak potencjalnie większość zjawisk). Są próby reglamentowania Internetu - ze względów politycznych czy w obronie przed zagrożeniami, ale Internet w masie rozwija się żywiołowo oraz zyskał na tyle wysoki status, że jest oficjalnym narzędziem agend rządowych, banków i organizacji międzynarodowych.

Dla indywidualnego człowieka jest to pierwsza w historii możliwość zaistnienia na nieograniczoną skalę. Czy to zaistnienie będzie istotne, zależy oczywiście od wielu czynników. W formie najbardziej prywatnej może to być prowadzenie i publikowanie pamiętnika (blog) lub dyskutowanie na forach dyskusyjnych lub poprzez komunikatory  lub po prostu korespondencja elektroniczna (e-mail). Bardziej wymagającą formą jest publikowanie własnej strony internetowej.

Te wszystkie środki wyzwoliły w ludziach niesamowity potencjał wypowiedzi a nawet twórczości.

Komputery w ogóle ułatwiły pisanie (ogólniej: tworzenie), ale Internet dodał do tego łatwość gromadzenia informacji i przyczynków na dowolne tematy, co ułatwia merytorycznie twórczość, zwłaszcza tę użytkową.

I tak, ponieważ każdy zna się (choć trochę) na czymś, to prawie każdy może zostać autorem. Nie jest to wizja, do której się zapalam - uwzględniwszy ogólny zalew informacji i ilość informacji pozornych oraz "śmieciowych".
Z drugiej strony - ci, którzy mają coś do powiedzenia - uzyskali niezwykłą szansę.

Podoba mi się motto podane kiedyś na stronie domowej polskiego producenta programu do tworzenia e-booków -ePisarz.org (obecnie inny charakter strony).
"Zapomnij o poniżających scenach czekających nowych autorów w "papierowych" wydawnictwach. O cenzurze i uwagach redaktorów, którzy z braku talentu podcinają skrzydła innym !"
Choć dzisiaj mieć własną stronę internetową, to już nie problem, to jeszcze łatwiej jest stać się autorem e-booka. W zasadzie wystarczy napisać tekst na komputerze (umiejętność dziś dość powszechna) i sformatować go do odpowiedniego formatu samemu, lub zlecając komuś kto trochę lepiej na tym się zna.

Uwzględniwszy łatwość dystrybucji przez Internet, minimalne nakłady, brak pośredników, możliwość zarabiania i inne handlowe cechy "infoproduktów", o których napiszę osobno - jasno widzimy tę szansę dla tych, którzy temu się trochę poświęcą - szansę stać się znanymi, uzyskać dodatkowy a może zasadniczy dochód a nawet by stać się KIMŚ.

-----------
Ten tekst jest wyimkiem z artykułu który pisałem na nie istniejącej już stronie eboox.info bodajże w 2003 r. Proroczo?

#wydawca #dzieła #publikacje #e-ebook #ebook #electronicbook #elektroniczneksiążki #eksiążki # biuletyn #czasopismointernetowe #ezin #newsletter #społeczeństwoinformacyjne #wolnemedium # twórczość #zalewinformacji #infoprodukt





wtorek, 5 stycznia 2016

Fascynująca podróż - w świat i w siebie


Podróż Filipa jest uniwersalnym doświadczeniem – większość z nas
marzy o tym aby odkryć własną tożsamość, znaleźć prawdziwą
miłość i wykonywać pracę, która nas inspiruje i jest naszą pasją.
Tego samego szukał Filip, kiedy wyruszał w świat.
Spośród innych tego typu historii wyróżnia go jednak sposób, w jaki
kształtował wybraną przez siebie drogę i inspiracja, która była jego
przewodnikiem od najmłodszych lat. Marzenia o swobodnych
podróżach zrodziły się w czasie dorastania w komunistycznej Polsce,
a odwaga i siła potrzebne do ich zrealizowania sprawiły, że podróże
Filipa są tym bardziej wyjątkowe. To niezwykła i inspirująca
wyprawa widziana oczami autora, dzięki czemu dostrzegamy, jak
doświadczenia z dzieciństwa i młodości odbiły się w przygodach,
które spotkały go wiele lat później. Wyjątkowy sposób, w jaki Filip
postrzega świat, widać w poniższym fragmencie jego książki:

„Wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że tym, co najbardziej mnie
kręci w podróżach, jest poznawanie nowych ludzi i kultur. Relacje,
jakie nawiązywałem z innymi, były podstawą moich przemyśleń.
Jasne, chciałem też zobaczyć wyjątkowe miejsca, tzw. światowe
hajlajty, słynne zabytki, przejść się ulicami egzotycznych miast,
popływać w odległych oceanach i powędrować po dzikich górach,
ale bardziej zależało mi na odkrywaniu nowych kultur i poznawaniu
ludzi: lokalsów i innych wolnych duchów – w drodze, takich jak ja.
Pragnąłem długich rozmów o życiu, Wszechświecie i różnych
podejściach do problemów, z którymi zmaga się współczesny świat.”

...
Przebudzenie w drodze” to zapis pełnej przygód podróży, która
zaprowadziła Filipa w różne zakątki świata – te dalsze i bliższe,
od wschodu po zachód. Inspiracją do niej była chęć doświadczenia
w życiu czegoś więcej, niż to, co podsuwa nam codzienność, ale też
zrozumienia, jak wygląda i czym jest ludzka natura. Filip dołącza
do niezwykłej kultury backpackerów z całego świata, którzy spotykają
się w podróży, nawiązują znajomości, wymieniają się adresami
mailowymi, ruszają – każdy indywidualnie – swoją drogą, po czym
– przypadkiem lub celowo – spotykają się ponownie po drugiej
stronie świata.
W wieku zaledwie trzydziestu ośmiu lat Filip osiągnął więcej, niż
większość z nas byłaby w stanie zrobić w czasie dwóch żyć. Podróże
po wschodniej półkuli to ledwie wierzchołek góry lodowej jego
odkryć. Cele, do których dążył – odnaleźć siebie, dzielić się miłością,
i szczęściem ze światem, który dopiero odkrywał – oraz nieustająca
chęć, by poznawać ludzi i marzenie, by się zakochać, towarzyszyły
mu już na Wschodzie, ale dojrzały i rozwinęły się na Zachodzie.
Przeżywając kolejne przygody, Filip w końcu dostrzega swoją rolę
w całości ludzkiego rozwoju. Droga prowadząca do tego przebudzenia
bywa frustrująca, czasem zapiera dech w piersiach lub sprawia, że
włos się jeży na głowie – ale nigdy nie brak w niej szczerości.
Pod koniec swojej wyprawy Filip spogląda z dystansu na poszczególne
fragmenty swoich odkryć, a po złożeniu ich w całość uzyskuje pełny
obraz swojej drogi i odpowiedzi na pytania, które sobie stawiał.
___________________________________________________________
Duży fragment tej opowieści Filipa Ziółkowskiego możesz bezpłatnie pobrać tutaj
a pełną wersję (376 stron!) kupić w formie pdf lub drukowanej + pdf  tutaj


Miłej i inspirującej lektury!