Okazje dnia

środa, 22 maja 2019

CHOLESTEROL naukowe kłamstwo - Uffe Ravnskov

Cholesterol. Naukowe kłamstwo w księgarni

Opis Wydawcy

Książka ta została napisana po to, by przekazać czytelnikowi i jego lekarzowi prawdę o cholesterolu i chorobie wieńcowej. Są to fakty, które firmy farmaceutycznych nie dopuściły do publikacji.

Książka zawiera naprawdę szokujące informacje, UKRYWANE przed środowiskiem medycznym. Lekarz, który nie zna prawdy o cholesterolu, zupełnie niechcący, wyrządza krzywdę pacjentowi i nie może podjąć właściwego postępowania terapeutycznego.

Dr. Uffe Ravnskov obala wiele powszechnie uznawanych poglądów dotyczących cholesterolu oraz jego wpływu na powstawanie choroby wieńcowej i miażdżycy. Wskazuje na karygodne błędy, niedbalstwo, kłamstwa i manipulacje danymi statystycznymi, jakimi posługiwano się, aby osiągnąć takie wyniki, jakich oczekiwano, w celu zastraszenia ludzi. Bezlitośnie demaskuje połączenia finansowe pomiędzy firmami farmaceutycznymi i autorami badań klinicznych” na zlecenie”.

Autor nie opiera się na domysłach, teoriach czy własnej opinii, ale na konkretnych badaniach klinicznych, które cytuje w swojej książce.

Książka, napisana prostym językiem, stanowi kompendium wiedzy, z którym każdy lekarz i pacjent powinien się zapoznać.  Te fakty opisał uzasadniając je w sposób niezwykle solidny.

Cholesterol nie jest śmiercionośną trucizną, ale substancją niezbędną dla wszystkich komórek organizmu ssaków.
Sztuczne obniżanie poziomu cholesterolu jest bardzo groźne dla zdrowia człowieka.
Zbyt niski poziom cholesterolu jest bardziej groźny niż zbyt wysoki.
Taka sama ilość osób umiera na zawał mając NISKI poziom cholesterolu jak i osób z wysokim poziomem.
Produkcja cholesterolu przez Twój organizm wzrasta, kiedy spożywasz mało tłuszczy, a zmniejsza się, kiedy spożywasz ich więcej.
Propagowana dieta o niskiej zawartości tłuszczu zwierzęcego (nasyconego) nie może obniżyć poziomu cholesterolu więcej niż zaledwie o kilka procent.
Wiele środków farmakologicznych obniżających poziom cholesterolu jest niebezpiecznych dla zdrowia i może przyspieszyć zgon.
Nowe lekarstwa obniżające cholesterol, nazwane „statynami”, stymulują powstawanie komórek rakowych.
Człowiek może stać się agresywny lub mogą się pojawić u niego tendencje samobójcze, jeśli jego poziom cholesterolu zostanie nadmiernie obniżony
Zbyt duży udział w diecie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (pochodzących z roślin) może wywołać miażdżycę.
Wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które miały zapobiegać chorobom serca, wywołują infekcje i raka u szczurów.
Jeśli spożywa się zbyt dużo tłuszczów roślinnych, organizm starzeje się przedwcześnie, czego objawem zewnętrznym jest pomarszczona skóra, a wewnątrz ciała pojawiają się podobne niekorzystne zmiany w narządach wewnętrznych.
Ludzie z niskim poziomem cholesterolu mają podobną ilość blaszek miażdżycowych w naczyniach krwionośnych jak ci, którzy mają wysoki poziom cholesterolu.
Ponad trzydzieści badań naukowych przeprowadzonych na ponad 150000 osób wykazało, że osoby, które przeszły zawał serca, nie spożywały więcej tłuszczów nasyconych ani mniej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych niż inni ludzie.
Starsze kobiety, które mają wysoki poziom cholesterolu żyją dłużej niż kobiety z niskim poziomem cholesterolu.
 Wiele z powyżej przytoczonych faktów przez dekady było opisywanych w publikacjach naukowych i książkach, ale propagatorzy koncepcji „Dieta–serce” ukrywali je i nigdy ich nie podawali do wiadomości opinii publicznej.

Dane techniczne
  • Tłumacz: Zięba Jerzy, Dobrowolska Izabela
  • Języki: polski
  • Rok wydania: 2009
  • Ilość stron: 304
  • Format: 14.5x20.5cm
  • Oprawa: Miękka
Dodatkowe informacje ze strony  
"Zapraszam do kilku zaledwie fragmentów książki:
[…]
Obliczono, że ryzyko wystąpienia występującej samoistnie polineuropatii jest 16 razy wyższe u tych, którzy używają statyn („leków” obniżających poziom cholesterolu), niż u tych, którzy ich nie używają, przy czym ryzyko to jest jeszcze wyższe u osób używających statyn dłużej niż dwa lata
[…]
A więc około 20% wszystkich mężczyzn leczonych statynami (tzn. 1 na 5) może doświadczyć problemów dotyczących ich życia seksualnego.
[…]
Istnieje wiele powodów, aby przypuszczać, że wysoka liczba poronień (aż 42), opisanych przez dra Edisona i dra Muenke, również była spowodowanych przez statyny. Należy pamiętać, że przemysł farmaceutyczny przygotowuje się do sprzedaży statyn bez recept, co oznacza, że wiele kobiet w wieku rozrodczym będzie mogło zażywać statyny bez kontroli medycznej. Konsekwencje tego będą wstrząsające.
[…]
W ulotce załączanej do prawastatyny można przeczytać o ryzyku wystąpienia mniej niebezpiecznych skutków ubocznych, chociaż żaden z nich nie występuje znacznie częściej niż w grupie kontrolnej. Nie wspomina się natomiast nic o możliwości wystąpienia raka piersi, mimo że jest to jedyny skutek uboczny, który występuje ze znaczną częstotliwością.
[…]
Autorzy badań PROSPER uznali, że: „umieszczając to zjawisko w kontekście”, jak napisali w swoim raporcie, uwzględnili liczbę nowych przypadków raka we wszystkich badaniach prawastatyn wziętych razem i nie stwierdzili wtedy znacznego wzrostu występowania raka. Niestety, w swoich obliczeniach nie uwzględnili oni istotnej liczby przypadków innego raka skóry niż czerniak!
[…]
Analiza danych jasno wykazała, że statyny mogą spowodować powstanie nowotworów nawet w tak krótkim okresie jak 4 czy 5 lat, jakim był średni czas leczenia statynami w grupie z nowotworem. Tak jak w przypadku raka skóry i raka piersi, rak układu limfatycznego jest łatwy do wykrycia, przynajmniej w porównaniu z nowotworami organów wewnętrznych.
[…]
Jak można odczytać z tabeli 8 A, korzyść z podania statyn, jaką osiągnięto  w badaniach CARE w postaci redukcji liczby zawałów serca, wyniosła 1,1%. Równocześnie straty z powodu wystąpienia raka wyniosły 4,2%.
Jeśli policzyć to jeszcze raz w taki sposób, jak liczą to kierownicy badań, jako ryzyko względne raczej niż absolutne, różnice te są jeszcze bardziej uderzające: 12% mniej zawałów serca, za to 1500% więcej przypadków raka piersi. Jednak nigdy skutków ubocznych nie liczy się w ten sposób.
W ten sposób pokazywane są tylko efekty pozytywne. (Niestety, autorzy nie podali liczby śmiertelnych zawałów serca dla każdej płci z osobna. Liczby w tabelach odnoszą się do obu płci).
[…]
Najciekawszym odkryciem było jednak stwierdzenie braku korelacji między stopniem zwapnienia i poziomem LDL lub jakąkolwiek inną frakcją lipidów. Autorzy badań nie skomentowali tego odkrycia, gdyż oczywiście jest ono wielce niewygodne dla zwolenników koncepcji „Dieta–serce”.
[…]
Wiele badań wykazało, że osoby z wysokim poziomem cholesterolu są zdrowsze pod wieloma względami niż osoby o niskim poziomie cholesterolu.
[…]
Szczegółowe dane ich zdolności do uczenia się, wyciągania wniosków, koncentracji i zmysłu organizacyjnego wykazały, że istniał bezpośredni związek tych możliwości intelektualnych z poziomem cholesterolu – im wyższy był poziom cholesterolu tym bardziej byli psychicznie sprawni
 […]
W związku z tym twierdzenie, że leczenie statynami lub niski poziom cholesterolu chronią przed chorobą Alzheimera nie ma podstaw naukowych, wyniki badań sugerują raczej coś odwrotnego. 
[…]
Doktorzy Willam Kannel i Tavia Gordon, autorzy raportu końcowego, w podsumowaniu napisali: „Wyniki badań wskazują na potrzebę zachowania pewnej ostrożności co do hipotezy łączącej dietę z poziomem cholesterolu w surowicy krwi. Poziom cholesterolu w grupie badań z Framingham wahał się w szerokim zakresie. Tak dużą zmienność poziomu cholesterolu u poszczególnych osób można zapewne wyjaśnić, ale wyjaśnieniem tym nie jest dieta”.
Z nieznanych powodów rezultaty tych badań nigdy nie zostały opublikowane.
Rękopis tych badań ciągle leży w podziemnych archiwach, gdzieś w Waszyngtonie.
[…]
Przeprowadzono dokładne obliczenia na podstawie danych dotyczących 3000 produktów żywnościowych używanych przez Amerykanów. Naukowcy podzielili uczestników badań na trzy grupy według ich poziomów cholesterolu: wysoki, średni i niski. Okazało się, że nie znaleziono żadnej różnicy w ilości każdej z kategorii produktów żywnościowych pomiędzy poszczególnymi grupami badawczymi. Na uwagę zasługuje ponadto fakt, że grupa z niskim poziomem cholesterolu spożywała taką samą ilość tłuszczu nasyconego jak grupa, która miał wysoki poziom cholesterolu
[…]
Podczas gdy po drugiej wojnie światowej śmiertelność z powodu choroby wieńcowej zwiększyła się w większości krajów, w Szwajcarii zmalała. Jeśli spadek ten byłby poprzedzony spadkiem spożycia tłuszczów zwierzęcych, Szwajcaria stałaby się modelem dla służby zdrowia w innych krajach. Zwolennicy koncepcji „Dieta–serce” nigdy jednak o Szwajcarii nie wspominają, ponieważ w czasie, kiedy śmiertelność w tym kraju spadła, spożycie tłuszczów zwierzęcych wzrosło tam o 20%
[…]
Jeśli przeanalizujemy dane tabelaryczne zawarte w publikacji „Dieta i zdrowie”, to dojdziemy się do wniosku, że różnice w wynikach nie były statystycznie istotne i mogły być po prostu dziełem przypadku. Dlaczego autorzy opracowania „Dieta i zdrowie” nie wspomnieli o tym, że ci, którzy mieli zawał, spożywali więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych?
[…]
Więcej takich badań zostało opublikowanych po ukazaniu się mojego przeglądu.
Wyniki wszystkich tych badań były takie same: nie znaleziono zależności pomiędzy liczbą zachorowań na chorobę wieńcową a ilością spożywanych tłuszczów zwierzęcych, nasyconych
[…]
Jeśli spożywanie tłuszczów nasyconych prowadzi do wysokiego poziomu cholesterolu, a wysoki poziom cholesterolu prowadzi do zwężenia światła tętnic, to ludzie spożywający duże ilości tłuszczów nasyconych powinni mieć zdecydowanie bardziej zaawansowane zmiany miażdżycowe niż ci, którzy stosują się do oficjalnych zaleceń i tłuszczów zwierzęcych nie jedzą. 
Żeby się przekonać, czy jest to prawdą, naukowcy zbadali zmiany miażdżycowe u zmarłych osób, a ich dietę przed zgonem uważnie przeanalizowano i porównano spożycie tłuszczów nasyconych z tymi zmianami. Nie znaleziono żadnego związku. Zmiany miażdżycowe u tych, którzy unikali tłuszczów nasyconych jak trucizny były takie same jak u tych, którzy spożywali bardziej smaczne posiłki, objadając się wręcz dobrym tłuszczem zwierzęcym.
Odkrycia te są zgodne z wynikami „Międzynarodowego projektu badań nad miażdżycą”. W ramach tego programu patologowie z niezwykłą dokładnością przebadali tętnice 20 000 zmarłych osób z 15 różnych grup ludności. Stopień zmian miażdżycowych u zmarłych w różnych krajach porównano z dietą, jaką stosowali. Ponownie nie stwierdzono żadnego związku
[…]
Co więcej, skoro uważa się, że efektem zmniejszonego spożycia tłuszczów nasyconych jest zmniejszony poziom LDL, jest niezwykle ciekawe, że najniższy poziom LDL występował u tych, których spożycie tłuszczów nasyconych zwiększyło się w czasie przeprowadzanych badań. O tym jednak nie wspomniano w opisie badań, ale bardziej dociekliwi czytelnicy mogą zauważyć tę informację, analizując dane w jednej z załączonych tabel.
[…]
Najbardziej zaawansowane zmiany miażdżycowe wystąpiły u tych kobiet, które spożywały najmniej tłuszczów nasyconych i najwięcej węglowodanów oraz tłuszczów wielonienasyconych
[…] 
U mężczyzn w wieku ponad 47 lat poziom cholesterolu nie miał żadnego wpływu na umieralność. Ci, którzy w wieku 48 lat mieli niski poziom cholesterolu, umierali tak samo często jak ci, u których poziom cholesterolu był wysoki.
Tak więc badania z Framingham wykazują, że jeśli mężczyzna osiągnie wiek 47 lat, to w dalszych latach nie ma już znaczenia, czy poziom cholesterolu ma wysoki czy niski.
[…] 
Ich badania pokazały, że u mężczyzn w bardzo zaawansowanym wieku ani wysoki poziom cholesterolu całkowitego, ani też LDL nie stanowił ryzyka zawału serca ani też innej choroby naczyń serca. Zastanawiające jednak jest to, że autorzy tych badań doszli do następującego wniosku: „wyniki badań sugerują, że niekorzystny profil lipidowy powoduje wzrost ryzyka śmiertelności i zachorowań na chorobę wieńcową”.
Niestety, zdarza się to bardzo często. Naukowcy otrzymują wyniki, które zaprzeczają teorii dotyczącej szkodliwości cholesterolu, a mimo to w konkluzji swoich badań piszą, że wyniki ich badań tę teorię potwierdzają. Te mylące konkluzje badań najczęściej są opisywane w podsumowaniu, czyli w tej części artykułu naukowego, która jest najczęściej czytana przez lekarzy i naukowców. Żeby dojść do tych sprzeczności, należy przeczytać artykuł w całości i ze szczególną dokładnością przeanalizować dane zawarte w tabelach.
[…]
Większość badań naukowych przeprowadzanych na ludziach w starszym wieku wskazuje na to, że cholesterol nie stanowi u nich czynnika ryzyka. I rzeczywiście tak jest: starsi ludzie z wysokim poziomem cholesterolu we krwi żyją dłużej niż ludzie z tej samej grupy wiekowej, którzy mają niski poziom cholesterolu. Większość badań naukowych przeprowadzanych na ludziach w starszym wieku wskazuje na to, że cholesterol nie stanowi u nich czynnika ryzyka. I rzeczywiście tak jest: starsi ludzie z wysokim poziomem cholesterolu we krwi żyją dłużej niż ludzie z tej samej grupy wiekowej, którzy mają niski poziom cholesterolu.
[…]
Autorzy badań napisali: „u tych, u których poziom cholesterolu obniżył się samoistnie w ciągu 30 lat obserwacji, ryzyko śmierci było większe niż u tych, u których poziom cholesterolu uległ podwyższeniu”.
Cytując ich raport: „Spadek poziomu cholesterolu we krwi o 1 mg/dl odpowiadał 11-procentowemu wzrostowi chorób serca i ogólnej śmiertelności”. A więc nie tylko ogólna śmiertelność, ale także śmiertelność z powodu chorób serca zwiększyła się. W tym miejscu zatrzymajmy się na chwilę! Przez całe lata mówiono nam, jak ważne jest obniżenie poziomu cholesterolu, żeby zapobiec chorobie wieńcowej serca, a przecież badania z Framingham wskazują coś zgoła przeciwnego: że jeśli poziom cholesterolu samoistnie obniża się – ryzyko śmierci wzrasta! Niewiele osób wie o tych alarmujących faktach, a wyniki tych badań są bardzo rzadko omawiane w opracowaniach medycznych dotyczących cholesterolu i chorób serca. Gorzej… nawet kiedy badania te są brane pod uwagę, to cytuje się je jako popierające koncepcję „Dieta–serce”!
A oto opinia wydana przez Amerykańską Fundację ds. Chorób Serca oraz Narodowy Instytut Chorób Serca, Płuc i Krwi zamieszczona w ich publikacji „Fakty o cholesterolu” :”Wyniki badań z Framingham wskazują, że 1 % obniżenia poziomu cholesterolu odpowiadał 2 % obniżeniu ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej” (10).
W cytowanym poprzednio raporcie z tych badań, śmiertelność wzrosła o 11% na każdy 1 mg/dl redukcji poziomu cholesterolu. Mimo to w zacytowanej wyżej opinii stwierdza się coś przeciwnego – że śmiertelność zmniejszyła się.
Można pomyśleć, że wybitni naukowcy, autorzy tego opracowania, odnosili się do różnych raportów z Framingham, bo było ich kilka. Niestety ,w tym przypadku tak nie jest. Okazuje się, że jest to jedna z wielu „pomyłek”. Na przykład: w 1987 r. autorzy badań we Framingham opublikowali nowy raport dotyczący 30-letniego okresu ich obserwacji
Bez zaprezentowania niczego innego prócz skomplikowanych obliczeń statystycznych, ani też bez odniesienia się do ich poprzedniego raportu, stwierdzili: „Najważniejszym ogólnym wynikiem jest ujawnienie całkowitej koncentracji cholesterolu jako czynnika ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej u osób starszych”.
Czyż nie jest dziwne, że statek z historią cholesterolu na pokładzie kontynuuje swoją podróż bez żadnej reakcji ze strony załogi lub pasażerów? Tych kilku dociekliwych pasażerów, którzy zauważyli, że statek jest w głębokim przechyle, jest uspokajanych stwierdzeniem kapitana, że to „zaledwie” zderzenie z górą lodową."
--- 
Tłumacz książki Jerzy Zięba zabrał na temat cholesterolu głos wielokrotnie, zwłaszcza w swych prelekcjach, z których część jest dostępna na YT (https://www.youtube.com/watch?v=2tBZBIxpi8chttps://www.youtube.com/watch?v=5Ebw-DX1dbw, ...) i na stronie Autora, pisał o tym obszernie w swej książce Ukryte Terapie cz. 1 (str. 81-141).


Na mojej stronie LepszeZdrowie.info  mamy także szereg artykułów o cholesterolu, np. 
Cholesterol
  


niedziela, 5 maja 2019

Następny blog



Komunikuję, że odtworzyłem ze starej wersji blog etsaman.blox.pl, który przestał istnieć wraz z zamknieciem platformy blox.pl - pod nową nazwą i adresem

Lapidaria.home.blog


Jest to blog osobisty na wiele tematów (refleksje, myśli, komentarze). By się tu nie rozpisywać zapraszam do wpisu 
Otwarcie nowej wersji bloga
Wyjaśniam tam czym jest ten blog i jakie mam plany.
Serdecznie zapraszam także do starych (235) jak i nowych wpisów!
Liczę na wsparcie (zaglądnięcie, ew. lajki, dzielenie się itp.), bo bez tego nowy blog nie zaistnieje. Jest i prezent (ebook)!

czwartek, 10 stycznia 2019

Książki N. D. Walscha jeszcze nie wydane w Polsce cz. 7



Przypominam - komentuję krótko angielskie pozycje autora jeszcze u nas nie przetłumaczone i nie wydane.
Na dziś mamy zatem następującą "mapę" części cyklu:

4. O książce Recreating yourself (Stwarzanie siebie od nowa).
5. O książce What God Wants. A Compelling Answer to Humanity's Biggest Question. (Czego chce Bóg. Przekonująca odpowiedź na największe pytanie ludzkości)
7. W tym (ostatnim w 1. kwartale 2019 r. ) odcinku przedstawiam książkę 
Home with God: In a Life That Never Ends (W Domu z Bogiem: W życiu Które Nigdy Się Nie Kończy)

    To książka, która zrobiła kiedyś na mnie duże wrażenie – bardzo dokładnie, niemal z technicznymi szczegółami opisuje zjawisko śmierci, życie po życiu oraz ponowne wcielenia. Ma 325 stron – oczywiście nie będę tego tu rozwijał – zarówno z braku miejsca, jak i braku do tego praw i by nie psuć Czytelnikowi oryginału przyjemności własnego odkrywania tajemnicy – podobnie jak nie podaje się fabuły i zakończenia książki kryminalnej. Tak, czyta się to z podobnym napięciem jak kryminał.
    Czy ktoś inny dał nam taką wiedzę? Zostawiłem tę książkę na koniec serii omówień, bo chyba jest najtrudniejsza i dla wielu kontrowersyjna.
    Poniżej moje przybliżone tłumaczenie z opisu oraz wybranych, krótkich fragmentów.

Z opisu wydawniczego.
Wzniosłe arcydzieło pełne uspokajających myśli i współczucia odpowiadające na ostateczne pytania o istnienie i transcendencję.
Nic bardziej nie interesowało ludzi, ani nic nie było bardziej przerażającego i wzbudzającego podziw niż ostateczność śmierci. Neale Donald Walsch w "Domu z Bogiem" zadaje pytania, na które wszyscy pragnęli odpowiedzieć i otrzymuje odpowiedzi, na które wszyscy czekają. Poprzez swój głęboki i osobisty dialog z Bogiem, Walsch bada proces, w którym wszyscy ludzie muszą zakończyć swoje dni tutaj na Ziemi i rozpocząć swoje nowe życie w Królestwie Bożym - do którego ostatecznie wracają, bez względu na ich ziemskie czyny. Zadziwiająca i duchowa praca, „W Domu z Bogiem” oferuje nadzieję, pocieszenie i zaskakujące rewelacje dla całej ludzkości.

Ze wstępu
Jest to transkrypcja świętej rozmowy w dosłownym znaczeniu tego słowa. To rozmowa z Bogiem o byciu w Domu z Bogiem. … Obejmuje wiele obszarów ludzkiego doświadczenia i na większą skalę niż kiedykolwiek wcześniej, w szczególności w jednym obszarze: śmierci i umierania oraz życiu po życiu.
Dialog w pewnym momencie przenosi się na terytorium leżące na najdalszej granicy duchowości: kosmologia wszelkiego życia. Oferuje zapierające dech w piersiach przebłyski Ostatecznej (Ultimate) Rzeczywistości, przedstawione przez metaforę. Ujawnia w prostym, przystępnym języku powód i cel życia, sposoby i naturę podróży w której ludzie mogą osiągnąć największą radość, niezwykły koniec tej podróży - koniec, który okazuje się nie być końcem, ale ekstatyczną przerwą w chwalebnym i ciągłym doświadczeniu. Pełny opis który przekracza wyobraźnię.
Ten przekaz może być najbardziej pomocny i najbardziej niosący nadzieję jaki ludzkość kiedykolwiek otrzymała.
Bóg do Neale: Zostałeś zaproszony do tego dialogu, ponieważ Wszechświat rozumie, że po cichu wzywałeś odpowiedzi na pytania, które wszyscy ludzie zadają. Co tak naprawdę dzieje się tutaj - to życie, i co się stanie, kiedy to życie się skończy? Czy połączymy się z bliskimi, którzy już wcześniej byli? Czy Bóg będzie tam, aby nas pozdrowić? Czy to będzie Dzień Sądu? Będziemy stać przed możliwością wiecznego potępienia? Czy wolno nam przecisnąć się do nieba?
Czy będziemy wiedzieć, co się dzieje po śmierci? Czy cokolwiek się dzieje?
W odpowiedzi na te pytania zawarte są ogromne implikacje dla każdego człowieka.
Czy inaczej byśmy żyli naszym życiem, gdybyśmy rzeczywiście mieli te odpowiedzi? Myślę, że tak.
Czy gdybyśmy mniej bali się umrzeć, to czy nie żylibyśmy, jak zawsze chcieliśmy - bez lęku i w pełni miłości? Uważam, że odpowiedź brzmi "tak".
Boli serce, że tak wielu ludzi czuje się przestraszonych, gdy zbliżają się do swojego czasu przejścia do następnego świata … Życie było przeznaczone by być nieustanną radością, a śmierć jest czasem jeszcze większej radości...
Książka opisuje i wyjaśnia 18 prawd, o których zapomnieliśmy. Nazywa je Przypomnieniami.
[Są dla większości ludzi szokujące, ale książka jest o metafizyce, o życiu wiecznym – nie mamy na to prawie wcale odpowiednich pojęć. Owszem, religie dają różne opisy i przewidywania, niektóre nawet zgodne z tym, o czym właśnie mówi książka, ale nasza religia jest dość w tym względzie enigmatyczna i operuje ogólnikami. Pamiętaj – nie chodzi mi o to, by kogokolwiek i cokolwiek opiniować i krytykować – omawiam książkę jaką ona jest.]

Te Przypomnienia, to hasłowo:
Pierwsze: Umieranie to coś, co robisz dla siebie.
Drugie: Jesteś przyczyną własnej śmierci. Jest to zawsze prawdziwe, bez względu na to, gdzie i jak, umrzesz.
Trzecie: Nie możesz umrzeć wbrew swojej woli.
Czwarte: Żadna droga powrotna do domu (Boga) nie jest lepsza niż jakakolwiek inna ścieżka.
Piąte: Śmierć nigdy nie jest tragedią. To zawsze jest prezent.
Szóste: Ty i Bóg jesteście jednym. Nie ma separacji między wami.
Siódme: Śmierć nie istnieje.
Ósme: Nie możesz zmienić Ostatecznej Rzeczywistości, ale możesz zmienić twoje doświadczenie.
Dziewiąte: Jest pragnieniem WSZYSTKIEGO CO ISTNIEJE, by poznać SIEBIE przez WŁASNE Doświadczenie. To jest powód całego Życia.
Dziesiąte: Życie jest wieczne.
Jedenaste: Czas i okoliczności śmierci są zawsze idealne.
Dwunaste: Śmierć każdej osoby zawsze służy planowi każdej innej osoby, która jest tego świadoma. Właśnie dlatego są tego świadomi. Dlatego żadna śmierć (i życie) nie są nigdy "zmarnowane". Nikt nigdy nie umiera "na próżno".
Trzynaste: Narodziny i śmierć to to samo.
Czternaste: Jesteś nieustannie w akcie stworzenia, w życiu i w śmierci.
Piętnaste: Nie ma czegoś takiego jak koniec ewolucji.
Szesnaste: Śmierć jest odwracalna.
Siedemnaste: W śmierci zostaniecie powitani przez wszystkich waszych bliskich - tych, którzy umarli przed tobą i tych, którzy umrą po tobie.
Osiemnaste: Wolny wybór jest aktem czystego stworzenia, podpisem Boga, darem dla ciebie, twoją chwałą i twoją mocą na wieki wieków.

Nie podejmuję się tutaj wyjaśnienia tych zagadkowych stwierdzeń.
Przytoczę parę fragmentów z rozdziału pierwszego i jeszcze parę akapitów z dalszych rozdziałów. Tylko tyle, a jednak powodują, że zaczynamy nieco inaczej myśleć...

Bóg: Każdy robi wszystko dla siebie ... Zrozum, że to prawda nawet o umieraniu. Nigdy więcej nie będziesz się bał śmierci.
Nie można żyć ani umrzeć bez Boga, ale nie jest niemożliwe, abyś myślał, że można.
Jeśli myślisz, że żyjesz lub umierasz bez Boga, doświadczysz, że jesteś. Będziesz mieć to doświadczenie tak długo, jak chcesz. Możesz zakończyć to doświadczenie kiedy tylko wybierzesz.
Neale: Stop, poczekaj minutę. Mówisz, że kiedy umieram, robię to dla siebie?
Bóg: Oczywiście. Dla kogo jeszcze byś to robił?
Śmierć jest największym misterium życia. Odkrycie tego misterium wyjaśnia wszystko.
Od momentu odpowiedzi na większość pytań jakie kiedykolwiek miałeś na temat śmierci, masz odpowiedź na większość pytań, jakie kiedykolwiek miałeś o życiu.
Wtedy będziesz wiedział jak być u Boga nawet bez umierania.


Trzecie Przypomnienie mówi: Nie możesz umrzeć przeciwko swojej woli.
To wynika z tego, że nic nie dzieje się wbrew twojej woli. To jest niemożliwe.
...
Oczywiście prawdą jest, że w zwykłym ludzkim sensie są tacy, którzy byli "ofiarą" okropnych zdarzeń i okoliczności w życiu. Jednak to doświadczenie wiktymizacji może być prawdziwe tylko w kontekście normalnej - i dlatego bardzo ograniczonej ludzkiej świadomości. Kiedy mówię, że prawdziwa wiktymizacja nie istnieje, mówię z zupełnie innego poziomu świadomości. A jednak jest to poziom świadomości, który ludzie mogą osiągnąć gdy tylko ich ból został uzdrowiony.
Teraz zrelaksuj się i wypełnij swoje serce wiedzą, że wszystkie rzeczy dzieją się perfekcyjnie.






piątek, 4 stycznia 2019

Książki N. D. Walscha jeszcze nie wydane w Polsce cz. 6.


Przypominam - komentuję krótko angielskie pozycje autora jeszcze u nas nie przetłumaczone i nie wydane.
Na dziś mamy zatem następującą "mapę" części cyklu:

4. O książce Recreating yourself (Stwarzanie siebie od nowa).
5. O książce What God Wants. A Compelling Answer to Humanity's Biggest Question. (Czego chce Bóg. Przekonująca odpowiedź na największe pytanie ludzkości)
W tym 6. odcinku o książce  Tomorrow's God (Bóg jutra)
(jak zwykle tłumaczenie własne, podobnie wyróżnienia)

Z opisu wydawniczego i wstępu
Sposób, w jaki teraz działa ludzkość, będzie kształtować - lub niweczyć - wszystkie nasze przyszłości. Dialog Neale'a Donalda Walscha z Bogiem trwa nadal, z nadzieją na nową Duchowość, którą wszyscy powinniśmy teraz przyjąć - i jak dokładnie możemy zastosować ten nowy sposób myślenia do naszego życia.
Ludzkość nadal wierzy, że jesteśmy po prostu odporni na samozniszczenie. W rzeczywistości nasze zachowanie zagraża całemu życiu, jakie znamy. Ta trudna nowa książka prosi nas o zmianę sposobu myślenia o naszej wierze i kwestionuje nasze wierzenia oraz pokazuje, jak możemy to robić w ramach naszego codziennego życia. Ta nowa duchowość będzie miała wpływ na sposób, w jaki myślimy o obszarach od telewizji i innych środków masowego przekazu, po modę, zdrowie i dietę oraz obyczaje rodzicielskie i społeczne. Ta książka odnosi się do dawnych tabu, tajemnic życia i zakorzenionych sposobów zachowania, i dostarcza nam narzędzi potrzebnych do przekierowania nas na nową, nieskończenie lepszą ścieżkę.
Mocna, inspirująca, a czasem kontrowersyjna, książka ta pomoże nam ponownie przemyśleć wszystko, w co wierzymy, i zmienić nasz świat na lepsze poprzez zmianę naszych przekonań.

Ta książka zawiera najbardziej ekscytujące wieści od ostatnich 100 lat: Ludzkość ma wkrótce stworzyć nową formę duchowości na ziemi.

Nasza cywilizacja stoi na krawędzi swojej największej przygody i najbardziej niezwykłego osiągnięcia. Chcę, abyście teraz zobowiązali się znaleźć swoje miejsce w tym stworzeniu.

Ta książka to spojrzenie na Jutro Boga. Chodzi o przyszłość ludzkości - ale nie o daleką daleką wizję. Przeciwnie, zawiera zaskakującą prognozę na następne trzydzieści lat [pisane w 2004 r.]. Chodzi o naszą najbliższą przyszłość i rolę, jaką ludzie będą odgrywać w jej tworzeniu. Chodzi o rolę, jaką można odgrywać w jej tworzeniu. Chodzi o to, co się wydarzy i jak to się stanie.

Podobnie jak inne książki Rozmowy z Bogiem, tekst ten ma formę rozmowy z Bogiem, ale nie trzeba wierzyć, że rzeczywiście miałem taką rozmowę, aby z niej skorzystać. Wszystko, co konieczne, to to, że masz otwarty umysł - a ta książka nawet mówi ci, jak to osiągnąć.

Ale teraz, uczciwe ostrzeżenie autora.
W tej książce znajdziesz informacje, które nie są dla ciebie nowe. Bardzo niewiele tutejszych informacji nie można znaleźć łącznie w świętych pismach wszystkich światowych tradycji mądrości. Wiele zostało już powiedziane przez wszystkich mistrzów ludzkości. Podobnie bardzo mało jest tego, co nie pojawiło się we wcześniejszych mych książkach.

Jaki byłby powód do przeczytania tej książki? Sugeruję, że nie chodzi o to, że zawiera ona mądrość, której nie otrzymaliśmy, ale że powtarza mądrość, której nie słuchaliśmy.

A problem polega na tym, że jeśli nie posłuchamy teraz tej mądrości, możemy nie mieć wiele więcej szans na jej powtórzenie.

Jesteśmy na krawędzi, widzicie. Posunęliśmy się tak daleko, jak możemy iść w kierunku, w którym zmierzamy. Musimy teraz zmienić kurs, jeśli chcemy zachować życie, jakie znamy na tej planecie.

...

Szkoliliśmy się latać samolotami by zabijać tysiące ludzi, bez wzdrygnięć uczuć. Mówiliśmy, że wierzymy, że uderzenie wyprzedzające - strzelanie najpierw i zadawanie pytań później - jest całkowicie dopuszczalnym sposobem prowadzenia polityki zagranicznej.
Zdecydowaliśmy, że panowanie nad ziemią oznacza zniszczenie jej - i udajemy, że nie wiemy, że to robimy. Doszliśmy do wniosku, że zmiana podstawowej struktury genetycznej naszej żywności jest sposobem na jej poprawę. Zdecydowaliśmy się zezwolić 20 procentom ludzi na świecie na otrzymanie 80 procent dochodu na świecie i nazwać to dobrym życiem. [obecnie proporcje są jeszcze bardziej zachwiane]

Krótko mówiąc, jesteśmy zdezorientowani. Istnieje jednak wyjście z tego zamieszania i możesz odegrać rolę w tym wyjściu. Ta książka mówi o twojej roli. Mówi, że przez następne trzydzieści lat nastąpi zmiana paradygmatu w obrębie ludzkości, tak pozytywna, tak burzliwa, tak zmieniająca się, tak kompletnie wewnętrzna, że ​​zmieni ona bieg ludzkiej historii. I zaprasza cię - tak, ciebie, osobę, która teraz czyta tę książkę - do przyłączenia się do tego odrodzenia ludzkości.

Właśnie dlatego ta książka została napisana. Jest to zaproszenie bezpośrednio od Boga do ciebie.

Pomyśl o tym.

Pomyśl teraz, jak ta książka trafiła w twoje ręce. Jak się o tym dowiedziałeś? Lub, jeśli nigdy nie wiedziałeś o tym do tej chwili, jak przyciągnęła twoją uwagę? Co sprawiło, że zacząłeś czytać? Jeśli o to chodzi, co sprawia, że ​​czytasz to dalej?

Czy myślisz, że to wszystko dzieje się przypadkowo?

Nie jest. Nie ma czegoś takiego jak "przypadek". Wszechświat nic nie robi przypadkowo. Ta książka przyszła do was, aby powiedzieć wam, że możecie zmienić bieg ludzkiej historii.

Ty.

Nie tylko ludzie, którzy kierują rządami, mają własne korporacje, przewodzą inicjatywom, piszą książki, czy też są wpływowi z jakiegoś innego powodu. Nie tylko ci ludzie.

Ty.

Możesz zmienić bieg ludzkiej historii.

To nie jest przesada. Proszę uwierz mi. To nie jest przesada.

Ta książka wzywa cię do tego pojedynczego przedsięwzięcia. Zachęca cię teraz do internalizacji mądrości zarówno starożytnych, jak i współczesnych mistrzów tutaj; nie tylko po to, aby usłyszeć to jeszcze raz, ale teraz, aby je przyjąć, przyjąć je na najgłębszym poziomie waszej istoty, aż stanie się istotą tego, kim jesteście na poziomie komórkowym.

Życie zaprosi was w latach bezpośrednio poprzedzających działanie i zareaguje z poziomu głębokiej wiedzy. To, co teraz umieścisz w kategoriach tego, w co głęboko wierzysz, i jak daleko przyjmiesz wiadomości, które tu znajdziesz, żyjąc swoim życiem w nowy sposób, zmieni świat.

Jednak nie myśl, że musisz to zrobić sam. Być może najbardziej podnoszącą na duchu i ekscytującą częścią tego przesłania, które zostało nam przekazane w tej książce, jest to, że teraz nikt z nas nie musi "iść sam". Mamy kolegów z drużyny i możemy do nich dołączyć i zadzwonić do nich, aby zebrać się wokół największej sprawy ludzkości: zmienić siebie i zmienić nasz świat.

Powiedziałem wcześniej, że w tej książce możesz nie znaleźć wiele nowości. Myliłem się.

Możesz znaleźć ... nowego ciebie. I sposób na stworzenie Nowego Świata.

Fragmenty z
Rozdział 1: Największe bluźnierstwo

Bóg: Potrzebujemy nowego Boga.

NDW: Wiem.

Nie, jestem poważny. Potrzebujemy nowego Boga. Stary Bóg już nie działa.

Ten stary nigdy nie działał.

Niektórzy myślą, że tak. 
Nie patrzyli na otaczający ich świat.

Nie patrzyli?

Nie szczerze. Nie kompleksowo. Widzieli tylko to, co chcieli zobaczyć.

Nie widzieli okrucieństwa, walk i zabójstw, które miały miejsce w imię Boga. Nie widzieli rozłąki, ucisku, strachu i całkowitej dysfunkcji. Albo, co gorsza, oni to widzieli i grali w to. Użyli tego jako środka kontrolującego ludzi.

Prawdę powiedziawszy, stary Bóg, wczorajszy Bóg, mógł sprawić, by indywidualne życie działało tu i tam - ale Bóg nigdy nie był w stanie stworzyć sprawiedliwego społeczeństwa ani radosnej, harmonijnej cywilizacji, nie mówiąc nic o spokojnym świecie. I że Bóg nie może tego zrobić nawet dzisiaj.

Nawet dzisiaj, z całą twoją mocą natychmiastowej komunikacji i całkowitego połączenia i zaawansowanego rozumienia i zwiększonej świadomości oraz zaawansowanej technologii i cudownych cudów, nie możesz wytworzyć prostego, pokornego doświadczenia, do którego ludzkość tęskniła od początku czasu.

Nie możesz wytworzyć pokoju.

Wiem.

Nie możesz wytworzyć trwałej radości.

Wiem.

A Bóg, w którego wierzycie, też nie może.

Czemu? Czemu? Dlaczego wszystkie najlepsze wysiłki ludzkości i wszelka pomoc, o którą prosiliśmy i otrzymaliśmy od Boga, dają ten rezultat?

Ponieważ Bóg, w którego wierzysz, nie jest prawdziwy. Bóg, w którego wierzysz, jest stworzony. To Bóg, którego stworzyłeś z powietrza, nie mający nic wspólnego z Ostateczną Rzeczywistością.

Cóż, to wyzywająca myśl. Chodzi o największe bluźnierstwo.

Cała wspaniała prawda zaczyna się jako bluźnierstwo.

Czas, aby rzucić wyzwanie twoim najświętszym wierzeniom. Jeśli wkrótce nie podważysz swoich przekonań, twoje przekonania rzucą Ci wyzwanie.

Ta książka ma być wyzwaniem.

Ta książka ma uratować świat.

Czy to się stanie?

To zależy od świata.

Czemu? Dlaczego to nie zależy od ciebie? Jeśli jesteś Bogiem, dlaczego to nie zależy od ciebie?

Ponieważ moją funkcją nie jest ratowanie świata. Moją funkcją jest go stworzyć.

A kiedy go stworzysz, nie obchodzi cię, co się stanie?

Obchodzi mnie to, co się dzieje tak samo jak ciebie.

Nie, ciebie nie. Jeśli zależy ci na tym, co dzieje się tak samo jak nam, nie pozwolisz, by świat sam się zniszczył.

Masz na myśli, że zależy mi na tym, co dzieje się, bardziej niż tobie. Jeśli zależy mi na tym, tak samo jak tobie, to pozwolę światu się zniszczyć, ponieważ właśnie to robisz.

Ponieważ zależy mi tylko tyle, co tobie, świat, w którym żyjesz, może zostać zniszczony. Przynajmniej życie, jakie teraz znacie, może zostać nieodwracalnie zmienione. A jeśli tak się stanie, pozwolę na to.

Czemu? Dlaczego nie zrobisz czegoś, żeby to powstrzymać?

Ponieważ ty nie zamierzasz powstrzymać.

Nie możemy. Ty możesz. Jesteś Bogiem. Możesz robić to, czego ludzie nie potrafią.

Twoje oświadczenie jest niedokładne. Mogę i TY możesz. Ale nie zrobię tego, chyba że ty to zrobisz.

Dlaczego nie? Jakim jesteś Bogiem?

Najlepszego rodzaju. Jedynym tego rodzaju. Takim, który daje ci wolną wolę, i który nigdy, przenigdy nie będzie temu przeszkadzać.

Nawet by ocalić nas od siebie?

Gdybym cię zbawił od siebie, nie byłbyś "sobą", lecz tylko niewolnikiem. Nie miałbyś wolnej woli. Twoja wola będzie wolna tylko do momentu, gdy zrobisz coś, czego nie chcę, abyś zrobił. Wtedy przestałbym wykonywać twoją wolną wolę i zmuszałabym cię do robienia tego, co chcę, żebyś zrobił.

Oczywiście, że tak. Gdybyś był w połowie Bogiem, o którym ludzie myślą, że jesteś, powstrzymałbyś nas przed zniszczeniem samych siebie. Zrobiłbyś to, co jest dla nas najlepsze. Zmusiłbyś nas do zrobienia tego, co dla nas najlepsze.

Według czyjej oceny i według czyjej definicji?

Co?

"Najlepsze", według czyjej oceny, oraz "nas", według czyjej definicji?

Twojej. Według twojej oceny. Według twojej definicji. Zdefiniowałbyś, co rozumie się pod pojęciem "my", zdecydowałbyś, co jest dla nas "najlepsze", a następnie uczyniłbyś to, co jest "najlepsze" dla wszystkich "nas". My polegamy na tobie, aby to zrobić. Po to jest Bóg.

Naprawdę? Czy tak myślisz?

Rozdział 2: Pożegnanie z Wczorajszym Bogiem

Większość ludzkości wierzy, że Bóg decyduje, którzy ludzie są włączeni do słowa "my". Następnie tworzymy grupy lub klastry wokół tego, co zdecydowaliście, i nazywamy je religiami lub wiarami. Ty, Boże, zapewnij "nas", że sprowadzisz "nas" z powrotem do ciebie, mówiąc "nam", co jest "najlepsze" dla "nas".

Ci ludzie, którzy nie są uwzględnieni w twojej definicji "nas", nie powrócą do ciebie w żadnych okolicznościach, ani ci, którzy zostaną uwzględnieni, jeśli nie zrobią tego, co jest dla nich "najlepsze". Ludzie w tych dwóch kategoriach zostaną potępieni. Będą cierpieć w wiecznych ogniskach piekielnych.

Czy to w to wierzysz? Naprawdę? Czy tak to właśnie widzicie?

Nie, nie bardzo. Nie, nie jest tak. Przynajmniej już nie. Nie po doświadczeniu i zrozumieniu wszystkich moich rozmów z Bogiem. Ale nadal jest to wiara większości ludzkości i podejmuję teraz ten dialog, aby mówić za większość ludzkości.

Czemu? Dlaczego to robisz?

Chcę zadać pytania, które, jak sądzę, większość ludzkości zadaje, powiedzieć rzeczy, które słyszę, jak większość ludzi mówi.

Czemu?

Aby odpowiedzieć na pytanie ludzkości. Aby głos ludzkości mógł zostać usłyszany. Aby doświadczenie ludzkości mogło zostać rozszerzone, wzmocnione, rozszerzone, nawet tak jak moje. Aby radość obfitowała i pokój mógł zwyciężyć na ziemi, tak jak radość obfituje i pokój przeważa w mojej duszy, gdy jestem na moim najwyższym miejscu.

Chcesz dać ludzkości prezent, który otrzymałeś.

Tak.

Czemu?

Ponieważ chcę nadal otrzymywać prezent, który otrzymałem, a najlepszym sposobem, w jaki potrafię to zrobić, jest rozdawanie go.

Oddanie prezentu powoduje, że nadal go masz?

Tak. Dar, który daję, jest darem, którego doświadczam.

Jak to?

Ponieważ tylko poprzez wyrażenie "Kim Jestem" mogę mieć doświadczenie Kim jestem. Wstrzymanie mej wypowiedzi wstrzymuje moje doświadczenie. Ponieważ "to, co przepływa przeze mnie, utrzymuje mnie". Ponieważ tak naprawdę jest tylko Jeden z nas, a ja jestem częścią tego Jedynego, a więc, powodując, że ktoś inny doświadcza, ja doświadczam, a powodując swoje doświadczenie, sprawiam że i ten inny doświadcza.

Ponieważ to, czym powoduję, że ktoś inny wie, to i ja wiem, tak jak gdy sprawiając, że wiem, inny wie. Ponieważ powodując, że ktoś inny otrzymuje, otrzymuję, a powodując, że otrzymuję, sprawiam, że inny otrzymuje.
Podobnie, to, co odbieram drugiemu, zostaje mi odebrane, a to, co odbieram sobie, zostaje zabrane innym, bo nie mogę dać tego, czego nie mam, i nie mogę mieć tego, czego nie daję. Tylko przez dawanie czegoś mogę doświadczyć tego. Bez dawania posiadanie nie jest doświadczane.

Dawanie transformuje Posiadanie w Bycie.

Mogę sobie wyobrazić, że jestem "posiadaczem" kreatywności, ale tylko dzięki dawaniu mojej kreatywności innym mogę doświadczać kreatywności.

Mogę sobie wyobrazić, że mam "obfitość", ale tylko przez ofiarowanie mojej dostatku innym mogę doświadczać bycia obfitym.

Mogę sobie wyobrazić, że jestem "posiadaczem" miłości, ale tylko przez ofiarowanie mojej miłości innym mogę doświadczać siebie jako miłości.

Dawanie transformuje Posiadanie w Bycie i sprawia cud, że dajemy tylko sobie. Tak jest zawsze i jest to wielka tajemnica Życia. Jest to odkryta tajemnica każdej duchowej tradycji.

Jest to Prawo Uniwersalne i nie można go uniknąć, nie można go uniknąć, pominąć ani zignorować. Wcześniej czy później odbije się to na naszym życiu. W ten sposób nauczono: "Jak siejesz, tak żąć będziesz". I "czyńcie innym, jak byście to sobie uczynili". I "Co się dzieje, przychodzi".

Wiem tylko, że najszybszym sposobem, by doświadczyć siebie jako odpowiedzi na moje pytania, jest spowodowanie, że inni doświadczają siebie jako mających odpowiedzi na swoje pytania.

Tak więc teraz mówię do większości ludzkości, zadając pytania większości ludzkości i składając oświadczenia większości ludzi, aby więcej ludzkości mogło otrzymać i znać odpowiedzi Boga na te pytania i oświadczenia, tak jak ja, tak abym mógł nadal wiedzieć, że ja wiem.

Dobrze się nauczyłeś. Zrozumiałeś i spowodowałeś, że inni rozumieją, a teraz starasz się sprawić, by jeszcze więcej rozumiało, abyś mógł zrozumieć więcej.

Tak więc krąg się w tobie dopełnia i proroctwo wypełnia się przez ciebie. Bo powiedziałem do całej ludzkości, do was posyłam mych posłańców, a pośród was chodzić będą. Nie tylko jednego, ale wielu, nie tylko w czasach starożytnych, ale przez wszystkie wieki, przynosząc wam poznanie prawdy o waszej istocie, nawet gdy ta prawda pojawia się w nich i przez nich, JAK one.

I powiedzą ci, słuchajcie. Posłuchaj tego zaproszenia:
Jest też inny sposób. Jest inny sposób doświadczania Boga. Jest inny sposób na życie. Twoja inność nie musi tworzyć podziałów. Twoje 'kontrasty' nie muszą powodować konfliktów. Różnice w waszych wierzeniach nie muszą powodować przemocy w waszym życiu. JEST KOLEJNY SPOSÓB.

Jednak tego nie znajdziesz, szukając. Znajdziesz to tylko tworząc. I nie stworzysz tego, pozostając w starych wierzeniach, ale tylko otwierając się na nowe pomysły. Nowe pomysły na temat Boga i życia, które naprawdę mogą zapalić świat.

Chcę pomóc przynieść te nowe pomysły ludzkości, nawet tak, jak mi je dano.

Tak więc kontynuujcie teraz ten dialog, jeśli to wam służy, nawet jeśli służycie ludzkości przez to doświadczenie. W tym dialogu będę mówił do ciebie o Bogu jutra, który będzie różnił się od Boga twoich wczorajszych dni na wiele ważnych sposobów.

Powiem wam także o nowej Duchowości. Rodzaj duchowości, która pozwoli ludziom wyrazić swój naturalny impuls do poszukiwania i doświadczania Boskości, nie czyniąc siebie nawzajem złymi za sposób, w jaki to robią, i nie zabijając się nawzajem w imię tego.

Opiszę, w jaki sposób ta Nowa Duchowość odegra swoją rolę, kiedy nałoży się na doświadczenia i konstrukcje waszego ludzkiego społeczeństwa, szczególnie w dziedzinie religii, polityki, ekonomii, biznesu i handlu, edukacji, związków i seksualności.

W naszej rozmowie jest wiele do odkrycia, więc tak, kontynuujmy.

Mimo że kontynuuję ten dialog, chcę powtórzyć, że nie mogę już mówić tylko dla siebie w każdym przypadku, jako zadający każde pytanie czy dający uwagę. Prawda jest taka, że ​​mam już odpowiedzi na wiele pytań, które zadaję.

Jednak wielu ludzi tego nie robi. Albo mają odpowiedzi, ale te odpowiedzi nie działają. Nie działają one, aby przynieść ludzkości doświadczenie, o którym ona mówi, że go szuka lub doprowadzić ludzkość tam, gdzie ona mówi, że chce iść.

Mimo to ci ludzie próbują sprawić, by odpowiedzi zadziałały. Starają się być wierni odpowiedziom, które im udzielono, i są nieszczęśliwi w próbach, są zmęczeni i zasmuceni wysiłkiem, są zdezorientowani i rozgniewani przez ten proces. A więc mamy nieszczęśliwy, zmęczony i zasmucony świat. Świat, który jest zdezorientowany i zły.

Jest to widoczne wokół ciebie. Teraz masz wybór. Możesz to zobaczyć, ogłosić i zadeklarować, albo możesz temu zaprzeczyć.

Wybieram, aby to zobaczyć, ogłosić i zadeklarować. Myślę, że nadszedł czas, aby powiedzieć, co jest "tak". Myślę, że pora o tym porozmawiać. W bardzo realnym znaczeniu. Bardzo otwarcie i bezpośrednio. Aby spojrzeć na problemy i przyjrzeć się problemom oraz przyjrzeć się, co najważniejsze, rozwiązaniom.

Dobrze. Następnie będziemy kontynuować ze świadomością, że pozwalasz sobie zadawać pytania retoryczne i wygłaszać wypowiedzi retoryczne w celu przedstawienia spostrzeżeń wielu ludzi, nie tylko własnych.

Dziękuję Ci. Aby wrócić do miejsca, w którym byliśmy ...

... To jest postrzeganie wielu ludzi na tej ziemi, że twoim zadaniem - dziełem Boga - jest powiedzieć ludziom, co jest dla nich najlepsze. Powiedz nam, co jest dla nas najlepsze, a następnie od nas zależy, czy to zrobimy, czy nie. Jest to uproszczone powtórzenie świętej wiary ludzkości.

To przekonanie jest błędem. To nie jest dzieło Boga i to nie jest Boży cel, a to nie jest funkcja Boga.
To zadanie i cel Boga, który wielu z was stworzyło w waszych wyobrażeniach, ale nie w Bogu, który naprawdę jest. Jest funkcją wczorajszego Boga, ale nie Jutra.

Po raz drugi użyłeś tego zwrotu. Co masz na myśli mówiąc "Bóg jutra"?

Bóg, w którego uwierzysz w pewne jutro w przyszłości. Bóg, w którym będziesz miał wiarę w swojej przyszłości.

Więc dostaniemy nowego Boga!

Nie "nowy Bóg", ale nowe zrozumienie obecnego Boga. Rozszerzona koncepcja, głębsza świadomość.

Ale zgodziłeś się ze mną, kiedy zaczęliśmy tę rozmowę, że potrzebowaliśmy nowego Boga.

Chciałem użyć słów, których używałeś, nie chcąc wchodzić w semantykę podczas naszej pierwszej krótkiej wymiany. Wiedziałem od początku, co mam na myśli, i od początku wiedziałem, że będę miał szansę wyjaśnić ci to dalej.

Co masz na myśli?

Jak już powiedziałem, miałem na myśli nie "nowego" Boga, ściśle mówiąc, ale nową wersję Boga. Większa wersja Boga. To ten sam Bóg, który zawsze był, jest i zawsze będzie - po prostu nie jest Bogiem waszego obecnego zrozumienia.
Twoje zrozumienie jest niepełne. Zapraszam was teraz, abyście poszerzyli waszą świadomość i doszli do pełniejszego zrozumienia tego, kim i czym jest Bóg oraz co jest prawdą w życiu. Zapraszam cię do stworzenia Boga jutra.

Co jeśli nie chcę opuścić Wczorajszego Boga? Co, jeśli jestem naprawdę przywiązany do tych idei i, przy okazji, zdaję sobie sprawę, że są one słusznymi i prawdziwymi pomysłami na temat Boga?

Wtedy będziesz nadal tworzyć swoje życie, tak jak je znasz na swojej planecie.

Więc? Co w tym złego?

Rozejrzyj się. Podoba Ci się to co widzisz? Następnie idź dalej, nadal wierz w to, w co wierzysz. Ale nie myśl, że coś się nie zmieni. To nie jest kwestia "jeśli", ale "jak". Wszystko się zmieni. I prędzej czy później, podobnie jak wiara ludzkości w Boga. Wtedy pożegnasz się z Wczorajszym Bogiem.

Kiedy to się stanie?

Właściwie to teraz zaczyna się dziać.

Naprawdę? Cóż, nie widać, że coś ratuje świat, ponieważ nic nie zmienia.

Tak to jest. Po prostu nie widzisz zmiany. Nie jesteś tego świadomy. Ale wraz ze wzrostem zmian, gdy się rozprzestrzeniają, stajesz się coraz bardziej świadomy. Rzeczywiście staniecie się ich częścią.

Kiedy ten proces zostanie ukończony?

Nigdy. Proces postrzegania i doświadczania coraz więcej Boga nigdy się nie kończy. Na tym polega radość z tego procesu.

Cóż, kiedy będzie wystarczająco dużo, żeby wszystko zaczęło się tutaj poprawiać?

Wkrótce. Wkrótce. Jeśli ludzkość jest chętna.

Co to znaczy?

Oznacza to, że jeśli ludzkość dokona takiego wyboru, ruch, radykalna zmiana w ludzkim rozumieniu Boga może nastąpić szybko. Łatwo w ciągu twojego życia. W ciągu trzech dekad.
Być może nawet szybciej, gdy padnie pierwszy klocek domina.
Jest to po prostu kwestia osiągnięcia masy krytycznej.

Jaka ona musi być?

Nie taka, jak mogłoby się wydawać. Niektórzy ludzie zakładają, że masa krytyczna to więcej niż połowa, ale tak nie jest. Nie jest to 25 procent całości, ani nawet 10 procent całości, ani nawet 5 procent całości. Masę krytyczną osiąga się, gdy ma ona wpływ na 2 do 4 procent całości.

Obserwuj powierzchnię wody, którą doprowadza się do wrzenia. Temperatura wrzenia nie jest osiągnięta w momencie, gdy ponad połowa powierzchni bulgotała, ale dużo wcześniej. Efekt masy krytycznej jest wykładniczy. To sprawia, że ​​jest tak potężny. Kilka bąbelków rozbija powierzchnię wody ... potem, w nagłym przypływie, cała woda się gotuje.

Tak więc względnie niewielka liczba z nas musi dokonać wyboru, aby stworzyć tę zmianę w naszym zrozumieniu Boga. Co może skłonić ludzkość do dokonania takiego wyboru?

Jedna z dwóch rzeczy. Więcej nienawiści lub więcej nadziei. Kolejna wstrząsająca światowa katastrofa zrodzona z gniewu i opakowana w przemoc i zabijanie, albo globalne przebudzenie wyprodukowane w inny sposób.

W jaki inny sposób? Poza katastrofą i okropnościami nie ma sposobu na obudzenie się ludzi.

Och, ale jest. Może rozprzestrzenić się na cały świat, nie terror, ale spokój, radość i miłość. Mogłoby dojść do masowego oddolnego przedsięwzięcia, w którym ludzie na całym świecie zostaliby zmobilizowani na poziomie społeczności, aby zmienić sposób. Tak jak istnieją teraz komórki terrorystyczne, mogą istnieć duchowe zespoły aktywistów na całym świecie.

Oczywiście wymagałoby to przywództwa. I wymagałoby to wielkiego zaangażowania ze strony tych, którzy podążają za tymi przywódcami. Ale jest to możliwe. To może być zrobione.

A pierwszy krok leży na poziomie myśli. Przyszłość ludzkości zależy od tego, co ludzkość myśli o sobie. To zależy od tego, co ludzkość myśli o Bogu i o Życiu.

Z twojej myśli rodzi się twoja rzeczywistość. Z twoich pomysłów wyłania się twoja przyszłość.
W ten sposób twoje przekonania tworzą twoje zachowania, a twoje zachowania tworzą twoje doświadczenie.
Zatem to, w co wierzysz, staje się najważniejszą rzeczą.

Co tworzy wierzenia? Czy cokolwiek w zewnętrznym świecie fizyczności może tworzyć wierzenia?

Tak.

Co?

Ludzie. Ludzie mogą.

Ludzie w waszym zewnętrznym świecie mogą tworzyć wewnętrzne duchowe wydarzenia. Najpierw w sobie, a następnie w innych.
Wielu to zrobiło. To właśnie teraz robisz. Właśnie to może zrobić cała ludzkość.

Ale jak? Jak możemy to zrobić? To jest złote pytanie!

Istnieje wiele sposobów na rozpoczęcie.

Wymień jeden.

Trzymasz go w dłoni.
[chodzi o omawianą książkę z przekazem]