Okazje dnia

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Czym jest zdrowie?


W ostatnim wpisie wskazałem na dwie książki o zdrowiu. Do tego zestawu dodam dziś kolejną 

Warszawa, 2007  Wydawca: Borgis
Czy zdrowie to miraż - Jacek Grzybowski
Ludzkie pragnienie zdrowia i szczęścia nie musi być kojarzone wyłącznie z koncepcjami biologicznymi.
Autor, prof. dr hab. n. biol. Jacek Grzybowski sięga dalej włączając refleksję filozoficzną i humanistyczną. Lekka i z pewną dozą humoru książka przedstawia rozważania Autora nad istotą zdrowia.
Zamieszcza również uwagi, określa istotę i znaczenie badań naukowych, problematykę współistnienia człowieka z drobnoustrojami oraz kwestie odkryć i wynalazków mających związek z ochroną zdrowia, a także czyhające zagrożenia z tym związane.
Bowiem oprócz metod naukowych stosowanych w medycynie istnieją również myśli i rozważania, które aż „same się proszą”.Co do istoty zdrowia, to zarówno jego potoczne rozumienie (brak chorób) jak i szersze wg WHO (zdrowie jako pełen dobrostan fizyczny, psychiczny, społeczny, a nie wyłącznie brak niedomagania - patrz  http://lepszezdrowie.info/zdrowie-historycznie.htm, gdzie kiedyś  cytowałem różne poglądy na zdrowie) wydają się nie oddawać do końca istoty rzeczy.
Autor zauważa, że niektóre dokuczliwości, takie jak ból, gorączka, kaszel, wymioty, lęk, nie są (lub nie zawsze) w istocie chorobami ani usterkami konstrukcyjnymi, lecz wykształconymi w procesie ewolucji mechanizmami obronnymi.
Wg Autora nie istnieje zdrowie idealne, dziś wydaje się to utopią. I nie chodzi o anegdotyczne powiedzenie, że diagnostyka medyczna czyni takie postępy, że wkrótce wszyscy będziemy uznani za osoby chore.
Raczej optuje za łagodniejszą i rozszerzającą definicje zdrowia Leona Jabłońskiego:

Zdrowie, to zdolność i gotowość każdej części organizmu człowieka do podjęcia w normalnych warunkach mikro- i makrośrodowiska wszystkich typowych czynności z wystarczającą wydajnością.

Albo, jak określa to Rene Dubois:

Rodzaj zdrowia, jakiego człowiek pragnie najbardziej, to niekoniecznie stan, w którym odczuwa się wigor fizyczny i dobre samopoczucie, a nawet gwarantujący długowieczność. Jest to natomiast stan nadający się najlepiej do osiągania celów, które każdy człowiek sam sobie ustala.

Osobiście widzę jednak trend, który obserwuje się zwłaszcza w bogatych społeczeństwach zachodnich - fetyszyzowanie młodości i sprawności, nawet za cenę drogich zabiegów i udawania młodości.

Autor analizuje zdrowie z różnych perspektyw.
Np. Polskie towarzystwo Higieniczne zajmuje się zdrowiem publicznym i ich definicja brzmi tak:

Jest to troska o zachowanie i umacnianie zdrowia różnych populacji,zarówno lokalnych, jak i w wymiarze ogólnokrajowym; troska ta przejawia się w rozpoznawaniu stanu aktualnego, rożnych zagrożeń, ale również w zapobieganiu im, w oparciu o osiągnięcia nauki i o działalność rożnych instytucji - publicznych i prywatnych.

Natomiast dewiza Polskiego Towarzystwa Higienicznego brzmi:
Zdrowie i edukacja społeczeństwa niech będzie najwyższym prawem.

Profesor analizuje też kondycję medycyny. Przypomina maksymę Hipokratesa:

Natura uzdrawia, lekarz leczy.

W tym krótkim stwierdzeniu zawiera się cała filozofia medycyny - lekarz lecząc chorego jedynie pomaga naturze, ale sam nie jest w stanie uzdrowić go.
W wielu kwestiach szczegółowych profesor wykazuje światłe, szerokie spojrzenie.
Mówi o epidemiologii, bakteriach i wirusach, a coraz trudniejszej z nimi walce.
Wynika to z tego, że antybiotyki i ich nadużywanie skutecznie zmienia środowisko życia człowieka.
Jest też rozdział poświęcony zagrożeniom ze strony hałasu.

Nie będę zdradzał więcej szczegółów - myślę że te parę zdań zachęciły Czytelnika do zapoznania się z tą niedużą, ale mądrą książką.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Wybrane posty

z marca 2016 (w skrócie) ze strony https://www.facebook.com/futurebooks  

PartnerShop.pl to unikalna platforma sprzedaży plików i treści cyfrowych. 
https://www.facebook.com/PartnerShoppl
__________________________________________________________________

Na 8 marca niejeden podarował swej dziewczynie/żonie tę książkę.
Parom wyjdzie to na dobre.

Kobieta niezależna

KAMILA ROWIŃSKA
Dzięki niezależności możesz się rozwijać, możesz realizować swoje pasje. Możesz kochać swoją rodzinę najbardziej na świecie i emanować szczęściem, które jest w Tobie. Dzięki niezależności, biznesowi i mądrym podejściem do finansów możesz zapewnić sobie i swojej rodzinie spokój...

okładka książki Kobieta niezależna


_____________________________________________________________________

Dlaczego niektórzy ludzie nie używają antybiotyków, nie doświadczają ich skutków

ubocznych i radzą sobie z przeziębieniami, grypą, czy zapaleniami u dzieci i dorosłych?

antybiotyki
____________________________________________________________________________

Mini recenzja pewnej książki, która kiedyś (2002 r.) wiele zmieniła w mym życiu 

i a propos
Darmowy E-mailowy Kurs „NISZCZENIE PROBLEMÓW”
(z bonusem - 
dwa darmowe magazyny o wszystko mówiącym tytule "NLP Magazine").

____________________________________________________________________________

Trening Jaguara.
Obudź w sobie pewność siebie i osiągaj zamierzone cele - audiobook.
Pokonaj lęk i zostań mistrzem swojego życia!

audiobooki: Trening Jaguara. Obudź w sobie pewność siebie i osiągaj zamierzone cele - audiobook

__________________________________________________________________________

Od lekarza do grabarza - Maslanky Jerzy
Jerzy Maslanky po nieoczekiwanej śmierci ojca postanowił zawiesić zawodową działalność i zajął się poznaniem prawdziwych przyczyn jego choroby. To prywatne śledztwo zajęło mu 5 lat, a jego rezultatem jest książka "Od lekarza do grabarza".
Medycyna Środowiskowa medycyną przyszłości? Z całą pewnością!
Kiedy Hipokrates uznał, że „każda choroba ma swoją przyczynę, którą trzeba usunąć”, nie wiedział, że jego filozofia leczenia nabierze szczególnego znaczenia w świecie, zdominowanym chemiczną syntezą.
I jeśli słynny medyk z Grecji doszukiwał się przyczyn chorób w powietrzu, ogniu i wodzie, to współcześni lekarze ekolodzy, biochemicy, toksykolodzy, epidemiolodzy, a nawet specjaliści od agrotechniki, widzą ich źródło w ponad 70.000 toksycznych substancjach, wprowadzanych w środowisko człowieka. Bardzo często bezbronnego człowieka, którego organizm, w imię przetrwania, walczy z nimi jak może i coraz częściej przegrywa... Czy tak być musi?
Autor popularyzuje medycynę ekologiczną. Stara się odpowiedzieć na pytanie: co robić, kiedy pojawi się choroba. Książki Jerzego Maslanky to kompendium środowiskowej wiedzy medycznej dającej współczesnemu człowiekowi skuteczne narzędzia obrony przed chorobami, które go dziesiątkują. Osobista świadomość i wiedza, są tutaj kluczem.
Jerzy Maslanky swoją wiedzę nadal poszerza w Amerykańskiej Akademii Medycyny Środowiskowej, w której min. poznaje sztukę profilaktycznego leczenia. Zamierza zbudować Polskie Centrum Prewencji Chorób, bo tylko w dobrze rozumianej i autentycznej prewencji oraz integracji poszczególnych gałęzi wiedzy medycznej, widzi możliwość przejęcia kontroli na chorobami przewlekłymi.
Z kolei książka „Od lekarza do grabarza” już dziś może pozwolić poznać i zrozumieć, jak wiele w procesie dochodzenia do zdrowia, jego utrzymania , a także zapobiegania chorobom, zależy od nas samych. Pozwoli ona również odpowiedzieć na pytanie, dlaczego my, zdobywcy kosmosu, nie potrafimy zaradzić epidemii tzw. chorób nieuleczalnych, które jak się okazuje, niekoniecznie muszą być nieuleczalne.
Ten wywiad Inspiruje do przeczytania omawianej książki

https://youtu.be/QpbOD3mz4YM
 
Wiele mądrych myśli w samym filmie, potwierdzenia tego, co mówi np. Jerzy Zięba i inni naturoterapeuci.

________________________________________________________________________________

Czasem sięgam do tego starego (już nie aktualizowanego) serwisu i wyciągam jeszcze starsze perełki twórczości pana Stefana. 
W mojej ocenie to ważna książka. Niestety dostępna już chyba tylko w bibliotekach...
_________________________________________________________________________________

Więcej ostatnich wpisów znajdziesz na https://www.facebook.com/futurebooks - ZAPRASZAM!


wtorek, 15 marca 2016

Wyścig z maszynami



Żyjemy w ciekawych czasach, ale także budzących wiele obaw. 
Wyrazem tego jest książka Wyścig z maszynami. Jak rewolucja cyfrowa napędza innowacje, zwiększa wydajność i w nieodwracalny sposób zmienia rynek pracy. (ebook)

Autorzy analizując wysoki poziom bezrobocia w USA, uważnie przyglądają się teorii „końca pracy”. Argumentują, że w obliczu rosnących kompetencji maszyn, przeciętny pracownik traci silną pozycję na rynku, ustępując pola komputerom. Analiza rynku pracy jest jednak dla autorów jedynie punktem wyjścia do szerokich rozważań o skali postępu technologicznego ostatnich lat.

Osobiście podzielam pogląd, że nie tyle fetyszyzowane bezrobocie jest problemem, bo w miarę postępującej automatyzacji produkcji i szeregu usług i tak to nastąpi, co zapewnienie środków utrzymania i godziwego życia dla członków społeczeństwa.
Futurologia już wielokrotnie poniosła fiasko w obliczu zmian, które nastąpiły szybciej i w bardziej nieprzewidzianych formach niż się wydawało naukowcom.
Wspominany Ray Kurzweil, jeden z pionierów transhumanizmu, konsekwentnie propaguje eksperymenty nad cyborgizacją ludzi, wizją 'inteligentnych chmur', itp. technologii.
Jak dla mnie  - zatrważająca wizja, ponieważ  uważam transhumanizm za co najmniej chybiony koncept przez brak pełnego zrozumienia życia, a przez to bardzo niebezpieczny i nieetyczny.
Ale ... osądź sam/a - jest w tej książce wiele wątków...

środa, 9 marca 2016

Co może zabić a co uratować życie

Ukazała się niedawno (styczeń 2016) długo oczekiwana książka lek. medycyny Katarzyny Świątkowskiej
 
To MITY MEDYCZNE, KTÓRE MOGĄ ZABIĆ,  KONTRA FAKTY RATUJĄCE ŻYCIE


 
Jej zakup jest możliwy ze strony https://mitykontrafakty.pl/, gdzie podano więcej dodatkowych informacji.

Fragmenty ze wstępu Autorki:
(wewnętrzne pogrubione linki i komentarze w [  ] - moje - LK)

Pomysł na tę książkę, a wcześniej - na zadebiutowanie na Facebooku wziął się z przekonania, że to ważne, by pewne informacje powinny dotrzeć do jak największej ilości osób. Żeby im pomóc w uniknięciu wielu problemów, cierpienia. Wydłużyć życie lub poprawić jego komfort, jakość.
Któż nie zgodzi się z twierdzeniem: „najważniejsze jest zdrowie”? To przecież numer jeden w rankingu życzeń, które składamy sobie przy okazji Nowego Roku, kolejnych urodzin, czy innych świąt.
Sporo czasu przepracowałam w różnych przychodniach jako „lekarz pierwszego kontaktu”… To, co mnie ciągle szokuje, to fakt jak wielu pacjentów dbanie o zdrowie utożsamia TYLKO z udaniem się do lekarza po kolejną receptę lub… kupnem modnego suplementu. Pewnie - profilaktyczne badania, a w razie wystąpienia objawów chorobowych - prawidłowa diagnostyka i odpowiednie leczenie zgodne z najnowszą wiedzą, to podstawa. Ale jest jeszcze druga strona medalu. Wcale nie mniej ważna! Nasze codzienne, małe wybory. Niedoceniane, jeśli chodzi o ich wpływ na nasze zdrowie. Medycyna to całość wiedzy o zdrowiu i chorobach. Zdecydowanie, nie tylko leki.
Kiedy pacjent dostanie receptę na lek, to najczęściej, z wielką pieczołowitością pilnuje, by go zażyć, a potem by pójść po kolejną receptę (i oczywiście dobrze, tak powinien robić). A gdy słyszy, że powinien schudnąć i zacząć inaczej się odżywiać, więcej się ruszać – to (najczęściej) odbiera to jak takie…. „bla.. bla… bla”.
Co roku wiele milionów ludzi cierpi i umiera z powodu chorób, którym można było zapobiec. Nawet dzieci wiedzą, że palenie tytoniu i nadmierne spożycie alkoholu może zabić. Ale za mało osób jest świadomych tego, że dzisiaj równie częstym zabójcą i czynnikiem okaleczającym jest nieprawidłowa dieta, otyłość i zbyt mała aktywność fizyczna.
Szkoda, że nie można ćwiczeń i zdrowszej diety wypisać na receptę. Pewnie wtedy zostałyby w końcu docenione. Albo, żeby razem z kolejną receptą, móc powiedzieć: „Te tabletki należy popijać wodą i zażywać po intensywnym półgodzinnym marszu lub wizycie na pływalni. Jeśli pan/pani powinien je przyjmować rano - ten spacer lub basen mogą być poprzedniego dnia. Ich skuteczność mocno jest też uwarunkowana tym, czy Pani (Pana) codzienna dieta zawiera pięć rekomendowanych porcji warzyw i owoców i ma odpowiednią proporcję tłuszczów z rodziny omega-6, omega-3”.
Z wieloma chorobami jest jak z puzzle. Atakują nas kiedy większość elementów (które często sami gromadzimy) dopasuje się do siebie. Nie wiemy dzisiaj jak wyglądają w przypadku powszechnych dzisiaj chorób, np. raka wszystkie kawałeczki układanki (medycyna uczy pokory). Ale… z całą pewnością możemy powiedzieć, że zidentyfikowaliśmy ich sporą część. I to jest pozytywna wiadomość. Jeśli je wyrzucimy z naszego życia - zmniejszymy szansę na to, że dopadnie nas któraś z powszechnych dzisiaj chorób. Na niektóre czynniki nie mamy wpływu (jak np. zanieczyszczone środowisko w jakim żyjemy, geny, które sprezentowali nam nasi rodzice).
Ale… nie możemy zapominać o tym, że (niestety) dzisiaj mnóstwo osób cierpi i umiera z powodu schorzeń, które HODOWALI sobie niejako… na własne życzenie... przez lata. Czasami zupełnie nieświadomie. 
Co ważne. W przypadku tej „układanki” nie działa zasada „wszystko albo nic”. Im więcej wyeliminujemy tych złych - tym dla nas lepiej. Próbujmy.
Wiele osób nie chce słyszeć o „zdrowszym stylu życia”, bo kojarzy im się on (niesłusznie) z cierpieniem. Oczekują, że zaraz usłyszą o tym, że mają biegać po osiedlu (a może tego nie cierpią robić i boją się, że sąsiedzi zaczną się śmiać) lub żyją w przeświadczeniu, że to co zdrowe musi być niesmaczne. A to nieprawda. Właśnie o tym piszę.
Ale… z drugiej strony, co w ogóle „jest zdrowe”? Funkcjonuje mnóstwo mitów. Mody się zmieniają i często są kreowane przez reklamy, za które zapłacili ci, którzy chcą coś sprzedać. Informacje, jakie trafiają do nas często są nieprawdziwe i nie wynikają wcale z troski o nasze zdrowie, tylko z czyjejś żądzy zysku.
Jestem zwolenniczką „medycyny opartej na faktach”. Nie na przesądach i zabobonach. Moją pasją jest „zbieranie” nowych doniesień naukowych, analizowanie i konfrontowanie z tym, w co się powszechnie wierzy. I weryfikowanie - na ile jest to słuszne. Podaję dużo źródeł. Celowo. Zachęcam czytelników do myślenia i samodzielnego wyrobienia sobie zdania.
Nikt nie lubi sytuacji kiedy okazuje się, że coś w co wierzyliśmy długo… było nieprawdą. Tym bardziej jest to bolesne dla naszego „ego” jeśli te „prawdy” przekazywaliśmy przez lata naszym pacjentom. Ale to jest kwestia pokory, która jest dzisiaj unikalna… choć bardzo ważna w pewnych zawodach.
Świetnym przykładem jest kawa. Powszechnie panuje przekonanie, że to szkodliwa używka. A jakie są fakty?
W świetle dostępnych dzisiaj informacji (ale nie tych sprzed 10 czy 15 lat), to jeden z najzdrowszych napojów (dla większości ludzi). Wcale nie uważam, że to, co jej dotyczy, to są „ciekawostki”. Bo kwestia dotyczy, jednego z najczęściej po wodzie, spożywanych napojów na świecie. I jeśli on wpływa na zdrowie w określony sposób, to jest ważne. W skali społecznej, nawet bardzo. [w książce jest duży rozdział o tym - ponad 100 stron i 362 odnośników do literatury naukowej!].
Fizjologia, anatomia człowieka - nie zmieniają się. Ale już wytyczne dotyczące leczenia różnych chorób - ciągle. Trzeba wciąż się doszkalać. Uczestnicząc w konferencjach, wykładach, śledząc publikacje przeznaczone dla lekarzy dotyczące aktualnych standardów diagnostyki, leczenia - zauważyłam, że w zasadzie nie podkreśla się za bardzo znaczenia profilaktyki, i wpływu modyfikacji stylu życia na efekty leczenia. O pewnych kwestiach, związanych ze skutkami ubocznymi leków (częstymi i bardzo groźnymi), za głośno się nie mówi. Stąd mój rozdział „Od bólu głowy do zawału, od bolących kolan do udaru mózgu”.
Uderzające jest też to, jak wiele osób studiuje sto pięćdziesiąt razy ulotkę dołączoną do leku zaleconego przez lekarza z powodu określonej choroby, przerażając się tym, co napisano o możliwych skutkach ubocznych. Za to, bez wahania kupują w aptece reklamowany w mediach medykament, suplement, albo jakiś „cudowny” specyfik z internetu lub od znajomego, który obiecuje, że to, co sprzedaje, jest w stanie uleczyć wiele chorób. I pozwoli na własną rękę "odstawić" przyjmowane leki. Mało kto weryfikuje usłyszane informacje. (Piszę o tym w rozdziale „Igranie z ogniem, czyli suplementy jak ruletka”). Świetnie sprzedają się bajkowe opowieści (co może świadczyć o tym, że we wszystkich nas pozostaje na zawsze coś z dzieci). I teorie spiskowe. Zmowa firm farmaceutycznych? Jakiś spisek? Ukrywane badania?
[sądzę, na podstawie wielu przedstawianych przypadków na  dalej wspomnianej stronie - że jednak  jak najbardziej...]

Może ten fenomen jest związany z tym, że wolimy przenieść odpowiedzialność za nasze zdrowie i co ważniejsze - naszych bliskich, na innych? Prawda jest bardziej prozaiczna. Trzeba wstać z kanapy, zmienić dietę, zadbać o prawidłową wagę. To mocno decyduje o tym w jakim stanie będziemy my i nasi najbliżsi – może nie jutro, ale za 5-10-20 lat.

Pasjonuje mnie medycyna prewencyjna. Nie lubię też tracić czasu. Od lat przychodzą do mnie na e-mail doniesienia związane z nowymi badaniami, które ukazały się na świecie. Czytam je w czasie czekania w kolejce do kasy w sklepie, kiedy ćwiczę na siłowni na orbitreku lub jadę samochodem (oczywiście, jako pasażer ;-)).
Jedni grają w gry komputerowe, inni szydełkują, ja w wolnym czasie, lubię poczytać te nowości. To jest naprawdę ciekawsze niż niejeden kryminał.
Mam nadzieję, że czytelnicy podzielą moje zdanie :)
...

 Zaprzyjaźnione z Autorką osoby po przeczytaniu tej książki pytały czy ... się nie boi (w kontekście ujawniania możliwych skutków  ubocznych często kupowanych leków, mitów i kłamstw).
Autorka odpowiada: 
No… Nie. Nie ma czego, bo to są rzeczy, które można znaleźć na ulotce ( inna sprawa, że prawie nikt jej nie czyta). Poza tym, przytaczam zawsze badania -
 ze źródeł uznanych na świecie za wiarygodne, na podstawie których coś twierdzę (proszę dyskutować z autorytetami światowym, nie ze mną ;-)). Stąd tak wiele odnośników do badań , przypisów , które podaję po każdym rozdziale.
Jestem przekonana, że kwestia kawy (dla większości - jest zdrowa !), suplementów (potrafią niekiedy zawierać przeróżne groźne „cuda”), wszechobecnego bisfenolu i kilka innych
 - również są mocno warte naszego zainteresowania. Są też radosne wiadomości dla miłośników czekolady i orzechów, o których rozpisywałam się rok temu na FB.

Spis treści
 książki

Wstęp
I. Czy popularne leki przeciwbólowe dostępne na każdym kroku zabijają ludzi?
1) Groźne , choć powszechnie dostępne.
2) Specyfik, który zabił 60 tysięcy osób w USA.
3) Od bólu głowy do zawału, od bolących kolan do udaru mózgu. Badania o których niechętnie się mówi.
4) Miażdżyca potęguje zagrożenie.
5) Opowieść o „koksach”. Dlaczego NLPZ-ty zwiększają tak bardzo ryzyko udaru mózgu i zawału serca?
6) Niektóre specyfiki nie lubią się wzajemnie. O groźnych interakcjach.

II. A może spróbujmy powalczyć z bólem nieco inaczej? Warto o tym pomyśleć.
1) Mały ręczniczek i cieknący kran.
2) Niedobra fabryka w naszym brzuchu.
3) „Osobówka” z ładunkiem przeznaczonym dla tira.
4) Przykro mi. Wiem, narażam się. Ale taka jest prawda. Trudno o zdrowe stawy w otoczeniu zwiotczałych mięśni.
5) Dieta też jest ważna. Powszechny dziś nadmiar omegi-6 wznieca zapalenia.
6) Witamina D3 „superstar”.

III. Suplementy niekiedy mogą pomóc. Są jednak niczym ruletka.
1) A może glukozamina?
2) Igranie z ogniem, czyli suplementy jak ruletka. Pastylka i kiełbasa równe wobec prawa.
3) O odchudzających „ZIÓŁKACH” niszczących nerki…
4) Pochodne Viagry i sibutraminy wszechobecne… w suplementach.
5) Odżywki ze sterydami w prezencie.
6) Dinitrofenol (DNP) – śmiertelne odchudzanie.
7) Dosypki … gratis…
8) Ziołowe suplementy bez … żadnych ziół.

IV. O szkodliwości kreowanej powszechnie przez reklamy fobii gorączkowej. I o tym, czy paracetamol sprzyja astmie.
1) Kochani rodzice, nie wierzcie bezwarunkowo reklamom.
2) Gorączka pomaga walczyć.
3) Wszystko ma swoją cenę. Warto pamiętać o możliwych skutkach ubocznych.
4) Paracetamol i astma?
5) Co czai się na naszych rękach.

V. O … strzelaniu armatą w komara czyli walka z katarem kosztem układu krążenia.
1) Przeziębienie? Grypa? Łyknij pastylkę…
2) Zastanówmy się, co tam w tych lekach możemy znaleźć… i jak to działa.
3) Sympatykomimetyki - jak walcząc z zapchanym nosem „stawiamy na nogi” cały układ krążenia.
4) Jesteś kierowcą? Koniecznie przeczytaj.
5) Witamina C? Cynk?

VI. Temat nieco przemilczany. Interakcje powszechnie przepisywanych leków bywają groźne. A grejpfruty mogą czasem zabić...
1) Wątroba jak zakorkowane miasto.
2) Sok grejpfrutowy może okazać się śmiertelną trucizną.
3) Kiedy różne (popularne) leki nie znoszą swojego towarzystwa.
4) Leki bardzo często wchodzą sobie „w drogę”.
5) Masz wskazania do antybiotykoterapii i przyjmujesz inne leki? Koniecznie poinformuj lekarza.
6) Cytrusy i rak skóry?

VII. KAWA KONTRA MAGNEZ, CZYLI BZDURY SERWOWANE PRZEZ REKLAMY. 
55 nieznanych kwestii związanych z kawą.
1) Kawa na ławie oskarżonych.
2) Skąd taka brzydka opinia o kawie?
3) Czy SMS-owanie chroni przed nadciśnieniem? Czyli, jak powstają błędne przekonania.
4) Kubek kawy niczym ... 6 filiżanek sałaty.
5) Jest jeszcze kwestia witamin i żelaza.
6) Szybkie i leniwe enzymy. Komu kawa nie służy.
7) Dobrodziejstwo dla zdrowia czy grzeszna pokusa?
8) Ponad tysiąc związków w jednej filiżance.
9) Czy kawa szkodzi sercu?
10) Arytmie? Jakie arytmie!
11) Czy miłośnicy kawy są bardziej narażeni na rozwój nadciśnienia?
12) Czy chorym na nadciśnienie należy odradzać picie kawy?
13) Kawa, serce, krzywa ”U”.
14) Lepsze ukrwienie.
15) Serce i jego niewydolność.
16) Kawosze mają mniejsze ryzyko udaru mózgu.
17) Powtórzmy to po raz kolejny: nie każdemu kawa służy.
18) Po kawie "rośnie" cholesterol?
19) Kawa bronią w walce z globalną epidemią? Kawa kontra cukrzyca.
20) Dobrze... a co w kawie działa tak ochronnie?
21) W obronie przed powikłaniami cukrzycowymi.
22) Więcej korzystnych hormonów.
23) Czy kawa rozpuszczalna to „SAMA CHEMIA”?
24) Słodzić, nie słodzić? Oto jest pytanie!
25) Detoks trwający całą dobę. Porozmawiajmy o naszej wątrobie.
26) Uciekające enzymy sugerują kłopoty.
27) Kawa kontra marskość wątroby.
28) Kawa „nie szkodzi na wątrobę”, za to szkodzi wątrobie nasz za duży brzuch.
29) Fabryka w brzuchu i szczupłe grubasy.
30) Lek „na wątrobę”. Dobre i złe wieści.
31) Kawa a stłuszczona wątroba.
32) Kamienie żółciowe.
33) Rak wątroby.
34) Czarna ochrona przed rakiem.
35) Prostata.
36) Trzustka.
37) Jelito grube.
38) Jama ustna, gardło.
39) Mózg, Skóra.
40) Sutek.
41) Macica.
42) Dlaczego kawa chroni? Możliwe mechanizmy.
43) Mózg lubi kawę.
44) Kawą w depresję.
45) Lokata na stare lata. Mózg kocha fitness.
46) Choroba Parkinsona.
47) Dzieci i kofeina.
48) Kawa i poczęcie.
50) Ile kaw dziennie można wypić w ciąży?
51) Czy matka karmiąca może pić kawę.
52) Kwestia potencji.
53) Kawa odwadnia? To zależy.
54) Kawa złodziejem kości?
55) Czy kawa powoduje ślepotę?

VIII. Gorzka prawda o cukrze.
1) Cukrzyca II typu.
2) Słodycz oblepiające białka naszego organizmu.
3) Cukier postarza!
4) Insulinooporność - jak tkanki stają się obojętne.

IX. Pamiętajmy o orzechach.
1) Garść orzechów może uratować życie, ogłosili duńscy naukowcy w czerwcu 2015 roku.
2) Zaskakujące, ale… orzechy są sprzymierzeńcem szczupłej sylwetki.
3) Oliwa i orzechy lepsze dla serca i sylwetki niż ograniczenia tłuszczu. Badanie PREDIMED (Prevención con Dieta Mediterráne).
4) Skarbnica dobroczynnych składników. Przeciwnowotworowych i przeciwzapalnych.
5) Orzechy trzymają w ryzach poziom cukru we krwi.
6) Orzechowy magnez.
7) Przekąska dla zdrowego serca.
8) A może by tak czasami orzechy zamiast kiełbasy?
9) Co dobre dla serca, to dobre dla mózgu.
10) Jak pistacje obniżyły poziom „złego cholesterolu”.
11) Orzechami w kamienie (żółciowe).
12) Nowotwory.

X. Radosne wieści dla miłośników czekolady.
1) Indianie kochający kakao nie chorowali na nadciśnienie.
2) Smakołyk dbający o serce.
3) Czekolada elementem zdrowej diety.
4) Cenne składniki ukochanej przez wielu słodyczy.
5) Flawanole chronią wnętrze naczyń.
6) Czekolada, Viagra i lek przeciw łysieniu.
7) Czekolada kontra nadciśnienie.
8) Czekolada broni przed powstawaniem skrzeplin?
9) Dlaczego czekolada jest lepsza dla obwodu bioder niż ciasteczko.
10) Jaka lepsza? Biała? Mleczna? Czarna? Najważniejsze, żeby była gorzka.

XI. Twój hot dog może cię zabić.

1) Po pierwsze - rak.
2) Po drugie - choroby układu krążenia.
3) Po trzecie - cukrzyca I i II typu.
4) Zabawmy się w detektywa. Czytajmy skład produktów.

XII. Plastic is not fantastic.
-----------
To omówienie pojawiło się pierwotnie na stronie www.LepszeZdrowie.info gdzie cytowałem niektóre artykuły Autorki - odnajdziesz tamtejszą lokalną wyszukiwarką po jej nazwisku.

czwartek, 18 lutego 2016

Wartość złota


Mocarstwa przemijają – wartość złota pozostaje 
Autor: Piotr S. Wajda(art. z serwisu Artelis.pl)

 
Złoto, znaczy posiadać, a nie obiecywać. Rząd, który posiada jedną uncję złota nie potrzebuje pytać USA lub kogokolwiek innego o pozwolenie wymiany na gotówkę. Ilość złota jest ograniczona, i dokładnie w tym leży jego największa siła monetarna.”
LORD REES-MOGG (edytor The Times)

Z historii wiemy, że Babilon, starożytny Egipt, Rzym, Hiszpania, czy też Mongołowie i Hunowie przychodzą, i odchodzą. Ostatnie cztery potężne mocarstwa w dziejach, które padły to Austriacko-Węgierskie w 1918 roku, Mocarstwo Niemieckie w 1945. Krótko potem padło światowe Mocarstwo Brytyjskie w 1949 roku i Mocarstwo Rosyjskie w 1989 roku. 

Śledząc przebieg wydarzeń dnia dzisiejszego, widać jednoznacznie, że przyszła kolej na ostatnią potęgę świata - USA. Różnica tkwi jedynie w tym, iż upadek Stanów Zjednoczonych wywoła  lawinę dalekoidących i niespodziewanych konsekwencji. Ważka pozycja oraz wpływ na globalną gospodarkę poprzez wypracowany w USA i wystandaryzowany na świecie system finansowy nie uchroni mocarstwa przed upadkiem. Ratunkiem dla Stanów Zjednoczonych nie będzie także Federal Reserve System, czyli System Rezerw Federalnych, który od 1944 roku jako oficjalny Bank Światowy posiada licencję drukowania prywatnego środka płatniczego oraz światowej waluty – dolara.  Pewnym jest, że Stany Zjednoczone podzielą los dawnych potęg, a bagatelizowanie tej przyszłości i niezabezpieczenie swojego kapitału przed kryzysem jest lekkomyślnością. 

 W tym miejscu pozwolę sobie zacytować jednego z założycieli FED:

„Nieliczni, którzy ten system zrozumieją, bedą tak bardzo zajęci własnym profitem lub tak uzależnieni od łask tego systemu, że z ich szeregów nigdy nie powstanie opozycja. Większość ludzi, mentalnie i intelektualnie nie zdolna do pojęcia tego systemu, poniesie jego cieżar oraz konsekwencje bez narzekania, nawet nie przypuszczając, że system ten jest szkodliwy dla ich interesow“. Cytat z roku 1863-Nathan M. Rothschild-

 System, o którym mowa powyżej, bazuje na rosnącej ilości drukowanych z niczego banknotów wprost proporcjonalnie do zadłużenia publicznego. Tym samym skazany jest on na niepowodzenie, czego dowodzi analiza dziesiątek przykładów ze świata tylko z ostatnich 60-ciu lat. Dwadzieścia pięć państw, w ciągu minionych 60 lat, było dotkniętych  hiperinflacją powodującą utratę wartości pieniądza o ponad 80% w skali jednego roku (wspomnijmy Polskę w latach 1989/92). Wiąże się to, z oprócz galopująco rosnącymi cenami, także z utratą posiadanych oszczędności. Czy przypadkiem jest fakt, że żadna papierowa waluta na  świecie nie przetrwała dłużej niż 80 lat? System pobierający opłaty za kredyty w postaci procentów, stworzony w celu wpędzania w zadłużenie musi zostać w określonym momencie  „zresetowany“.  Z doświadczenia wiemy, że historia nie tylko lubi, ale ─ biorąc pod uwagę system finansowy, w którym żyjemy – musi się powtarzać.

  Wraz z rozpoczęciem amerykańskiego kryzysu z końcem 2007 roku i ogłoszeniem bankructwa jednego z pięciu najpotężniejszych banków inwestycyjnych USA Lehman Brothers w roku 2008, destabilizacja finansowa przebyła wielką wodę i w efekcie zaraziła Europę. Zostaliśmy zatem dłużnikami spłacającymi zaległości, na których wysokość nie mieliśmy wpływu.

 Czy można ten system jeszcze uratować? Jak odporne i zabezpieczone przed bankructwem są europejskie banki? Czy naprawdę kryzys, w którym  się znajdujemy nie jest taki straszny? Na początek proponuję kilka faktów. Przed ogłoszeniem upadku, Lehman posiadał ponad 700 Mrd. $ kapitału jako Assets, z czego 23 Mrd. $ należały do nich samych. Z tego wynika, że w zestawieniu zadłużeń i zobowiązań z własnym kapitałem skala wynosiła 30:1. 
W europejskich bankach wynik ten wynosi 35:1. W Deutsche Bank, który ma ponad 2 biliony Euro zobowiązań - 50:1. Barklays Bank jest zadłużony w  wysokości 1,4 bilionów brytyjskich funtów i jego skala finansowa wynosi 60:1. Wszystkie te przykłady wygladają o wiele gorzej aniżeli Lehman.

 Zasada zaciągania nowych kredytów w celu spłacenia odsetek kredytów aktualnych nie może funkcjonować zbyt długo. To tak, jak gdyby palący się dom straż pożarna próbowała ugasić benzyną. Właśnie tak wyglądają tzw. próby ratowania krajów, które są zadłużone i niewypłacalne. Na tej samej zasadzie “ratowano” banki w latach 2008 do 2010. Nowe kredyty były  „pompowane” w banki, których niewypłacalność została w ten sposób tylko przesunięta w czasie. Wszystko to oczywiście poparte państwowymi gwarancjami, czyli gwarancjami państw, których niewypłacalność ze względu na własne długi jest oficjalnie tabuizowana w mediach. Czy to nie paradoks?

 Tak wiele lat trwało zwalczanie komunizmu a sytuacja, którą otrzymaliśmy z nowym systemem jako „wartość dodaną” przypomina słowa Karola Marxa ,,Zyski będą zbierane i niewydawane. Straty będą płacone przez podatników, a kontrola bankowości będzie w rękach państwa”. Wygląda na to, że zarówno Karol Marx, Lenin jak i Stalin mieliby z satysfakcją z czego się uśmiać.

 Od ponad 7000 lat istnieje środek płatniczy i jednocześnie produkt inwestycyjny, który przetrwał wszelkie bankowe, i gospodarcze kryzysy, inflacje, super-, i hiperinflacje, deflacje, krachy na giełdach, bankructwa państw i systemów, powstania, rewolucje, wojny, oraz wszelkiego innego rodzaju katastrofy. Istnieje do dnia dzisiejszego, nieprzerwanie dając nam możliwość zabezpieczenia się przed przyszłymi problemami. Metal, który od wieków wzbudzał fascynacje królów, cesarzy, papieży. Surowiec, który nie starzeje się, nie choruje, nie umiera, nie kurczy się, jest prawie niezniszczalny, dający pełną anonimowość ze względu na brak możliwości kontroli oraz gwarantujący stałą wypłacalność akceptowaną we wszystkich - 194 krajach świata. Mowa jest oczywiście o złocie. Metal szlachetny, na bazie którego powstał cały obecny system finansowy. Złoto, którego siła nabywcza od tysięcy lat nie straciła na wartości. Kruszec, który od setek lat regularnie i systematycznie jest zakupywany przez wszystkie centralne banki na świecie w celu zabezpieczenia własnego kapitału przed kryzysami. Wiedząc o tym i zdając sobie sprawę z ww. faktów pojawia się pytanie - czy nie warto zadbać o własny “złoty filar”? Czy nie warto posiadać fizyczne „prawdziwe wartości”, których siła nabywcza nie przemija? |
Czy może jednak inwestować swoje ciężko zarobione i opodatkowane pieniądze w tzw. produkty finansowe bazujące na wirtualnych, nieistniejących banknotach bez fizycznej, wewnętrznej wartości, w wyniku czego otrzymamy w przyszłości roszczenie podlegające dalszemu opodatkowaniu? A może mamy tu do czynienia ze starym i mądrym przysłowiem „Obiecanki cacanki a ……………”? Czy dane nam produkty finansowe po odliczeniu kosztów ich założenia, prowizji, ceny ich prowadzenia czyli administracji, po potrąceniu stopy inflacji i podatku są w ogóle interesujące? 
A przede wszystkim, czy w obecnych czasach nie byłoby bezpieczniej i rozsądniej inwestować w złoto? 

Z pewnością nie bez powodu rządy i banki na całym świecie przechowują ten tak wartościowy kruszec, który, na marginesie, zarówno przy zakupie jak również na dzień dzisiejszy przy jego sprzedaży z realizacją zysków, wolny jest od wszelkich podatków.

 Nie trzeba posiadać ekonomicznego wykształcenia, aby  znaleźć odpowiedzi na powyższe pytania. Bystra i krytyczna obserwacja finansowej rzeczywistości pozwoli każdemu na wyjście z labiryntu wątpliwości.

„Jedynie złoto jest pieniądzem, wszystko inne to kredyt.” - Ferdinand Lips (szwajcarski bankier prywatny)

Wybrana lektura uzupełniająca

Jak inwestować w złoto i srebro

cdn.
-----
Przedrukowano z artelis.pl 

numer seryjny:5174e557-b0d0-4944-b000-46f55bef4303 ,
opublikowane 
kiedyś na www.zloto.i-dlaCiebie.pl  
O autorzeRocznik 1967. Od 1990 roku mieszkający w Niemczech. Finansista, menadżer oraz od 1995 roku szkoleniowiec. Inwestor, udziałowiec wielu spółek. Przekonał rynek finansowy że warto inwestować w fizycznie dostępne złoto. Prezes Polskiego Instytutu Prawdziwych Wartości. Samodzielny Koordynator i General Sales & Project Manager firmy Auvesta Edelmetalle AG oraz firmy Anderson Holding AG. W roku 2011 wprowadził niemiecką firme Auvesta Edelmetalle AG na rynek polski gdzie koordynuje rozwój dystrybucji. Jest twórcą sztandarowego produktu Auvesta " Złoty Filar ". Znajduje się na liście 21 Tuzów Polskiego MLM-u roku 2012 wydawnictwa - Ranking MLM. Przygodę z finansami rozpoczął w 1992 roku. Przez 20 lat zdobywał doświadczenie zawodowe w Niemczech, był założycielem i właścicielem wielu firm oraz struktur dystrybucyjnych branży finansowej, ponadto prowadził własną firmę maklerską nieruchomości jak również handlował udziałami firmowymi (Venture Capital). Jest współzałożycielem Niemieckiego Zrzeszenia Prawdziwych Wartości „Deutsche Sachwert Union”. Autor licznych artykułów traktujących o finansach oraz współautor ebooka „Elementarz wiedzy finansowej”.

wtorek, 9 lutego 2016

Perswazja, manipulacje, techniki NLP


Jaka jest jedna z przyczyn, że niektórzy wygrywają a inni przegrywają?
Czy wiesz, że jest jedna umiejętność, której prawidłowe opanowanie, może wywrzeć znaczące efekty na praktycznie każdy aspekt Twojego życia?

Niezależnie czy jest to zarabianie większej ilości pieniędzy, zdobywanie poparcia, przyjaźni innych, kariera zawodowa, czy powodzenia u płci przeciwnej.

Ta niezwykła umiejętność, jest krytycznym czynnikiem dla Twojego sukcesu w wielu dziedzinach. Widzisz, wielu ludzi wciąż bije głową w mur, próbując osiągnąć to o czym zawsze marzyli, ale nigdy im nie było dane. Próbują, starają się, ale wciąż nie wychodzi dlatego, że brakowało im tego jednego czynnika.

Co to za czynnik?

Perswazja i wywieranie wpływu...
Tak, nie lubię manipulować, ale dlaczego inni mieliby mną manipulować?

Wiem, że możesz nie wierzyć w to co właśnie napisałem. Wiem, że możesz nie wierzyć, że są techniki perswazji, które sprawiają, że wąska grupa ludzi przekonuje innych do tego co zechce, ale...
Jakże wiele jest rzeczy w które nie wierzyliśmy , a stały się lub po prostu SĄ faktem ...
Spójrz na chwilę na parę e-booków (wybór, bo jest ich więcej):


Wszystkie te książki to uznane publikacje, z dziesiątkami pozytywnych opinii wystawionych przez ich czytelników (możesz je sprawdzić klikając na "Opinie" na ww.  stronach. Możesz z nich dowiedzieć się o:  
  • wywieraniu wpływu na innych (robiąc to świadomie lub nieświadomie)
  • rozpoznawaniu i odpowiednio wczesnym wykrywaniu, kiedy ktoś chce Cię zmanipulować,
  • skontrowaniu czyjejś próby wywarcia na Ciebie wpływu,
  • sprawdzeniu, czy czyjeś intencje są szczere, czy też są podyktowane tylko chęcią wpłynięcia na nas,
  • jak wywierać pozytywne wrażenie na wszystkich ludziach z jakimi się spotykasz.


Teraz, nie za dwa dni, właśnie teraz, jest najlepszy czas do działania i poznania tych technik perswazji.

Pamiętaj, że są one już wykorzystywane, praktycznie codziennie. Wielu ludzi nauczyło się z nich korzystać i wykorzystuje je do różnych rzeczy (sam pomyśl co można zrobić z umiejętnością wywierania wpływu na ludzi).

Nie odkładaj takiej przydatnej inwestycji do czasu, aż ktoś Cię zmanipuluje i wykorzysta Twoją niewiedzę. Wtedy będzie już prawie za późno, a straty mogą być dużo większe niż koszt książki.
Nie jest tajemnicą, że jesteśmy manipulowani bez przerwy przez media, polityków, pracodawców, handlowców...
Zwłaszcza gdy w grę wchodzą większe pieniądze.

Dam ci życiowy przykład -   związany z zakupem nieruchomości. 
Jeżeli masz zamiar kupić mieszkanie w niedalekiej przyszłości, to mam dla ciebie propozycję naprawdę godną uwagi. Tym bardziej, że autor omawia także pewne manipulacje wykonywane przez pośredników.


A kiedy już zapoznasz się z jego treścią, będziesz potrafił:
  1. Znaleźć najlepszy (najtańszy) i dostosowany do Twoich potrzeb kredyt.
  2. Bezpiecznie zawrzeć umowę ze sprzedającym (np.deweloperem, osobą prywatną) nieruchomość.
  3. Znaleźć i tanio kupić komfortowe mieszkanie, w którym będziesz mieszkał przez długie lata.

 Powodzenia!

czwartek, 4 lutego 2016

Hipnotyczny marketing

Recenzja książki Hipnotyczny marketing



Tytuł oryginału: Hypnotic Marketing                  
Autor: Dr Joe Vitale
ISBN: 83-7494-151-0
Tłumaczenie: Sebastian Schabowski
Wydawca: Internetowe Wydawnictwo Złote Myśli

Dostępna wersja drukowana, ebook pdf i obie formy jednocześnie.
 
Joe Vitale jest niepodważalnym guru od spraw marketingu, oraz autorem wielu bestsellerów z Amazon.com takich jak "Attractor Factor" , czy "Life's Missing Instruction Manual".
Omawianą tutaj książkę w formie zarówno e-booka jak i drukowanej udostępniły już dość dawno dynamicznie rozwijające się Złote Myśli - internetowy serwis promujący i sprzedający e-booki oraz wydawnictwa drukowane.
Mieliśmy także już w grudniu 2006 okazję gościć autora w Warszawie na pierwszym seminarium w Polsce pt."Hipnotyczny Marketing & Attractor Factor".

Chociaż Hipnotyczny marketing, to mała część twórczości i aktywności Joe'go, to w tej książce  "daje on całego siebie" w sensie zaangażowania i chęci udostępnienia swej wiedzy. Podaje liczne swoje autentyczne listy marketingowe i teksty ogłoszeń, które zasłynęły skutecznością. Podobnie, cytuje innych "guru" marketingu i sprzedaży.
Autor pisze:
"Jeśli jesteś obeznany z moją twórczością, wiesz że mam w sobie pragnienie dawania innym.
Dlatego jestem gotowy, aby oddać Ci moje marketingowe sekrety, do których dochodziłem metodami prób i błędów, przez pot, krew i łzy, które doprowadziły mnie do bogactwa".

Dużo wskazówek dotyczy skutecznej współpracy z mediami, budowania sprzedających (hipnotycznych!) stron www oraz skutecznych e-maili.
Cała książka (jak i postawa Joe Vitale) nacechowana jest wiarą, że wszystko jest możliwe - w sensie "możesz osiągnąć sukces poza swoje wyobrażenie" - stosując podawane metody. To cenne wskazówki,  jak się zmienić i jak stać się silnym.
Książka jest napisana żywym, bezpośrednim językiem, bez teoretyzowania i bardzo szczerze.
Jest owocem praktyki, aczkolwiek autor zna dobrze teorię marketingu i powołuje liczne źródła (jednak bardziej skupia się na autorach-praktykach). Tak jak w swojej działalności zawodowej, tak i tutaj Joe dużo osiąga przez opowiadanie wciągających historii.
Znajdziesz tu wiele linków do pożytecznych zasobów (niestety chyba niektóre nie są już aktualne) i przykładów. Dla polskiego czytelnika może to być bardzo inspirujące - wręcz odkrywcze i do ewentualnego przeniesienia na rynek polski.
Tytułowy hipnotyzm to: zniewalające argumenty, ładunek emocjonalny, działanie podprogowe, wymuszanie kontynuacji czytania/działania, opowiadanie życiowych historii, niezwykłe a nawet szokujące działania w zakresie public relations, i wiele innych - pozostawiam Czytelnikowi sporo do odkrycia w tym zakresie....
Na czym polega sugestywność i magnes w metodach Joe niech pokaże wybór tytułów ze spisu treści książki:

  • Właśnie zaoszczędziłeś 25 tys. dolarów
  • Hipnotyczny marketing w wersji dla leniwych
  • Jak zahipnotyzować masy pomysłami typu PO
  • Osiem sprawdzonych sposobów na uzyskanie rozgłosu
  • 21 sposobów na wymyślenie historii o Tobie i Twoim biznesie
  • Jeden z najprostszych na świecie sposobów uzyskania rozgłosu
  • Jak zainstalować "pragnienia sukcesu" w swoim umyśle
  • Trzy gwarantowane sposoby, które ZAWSZE hipnotyzują media
  • 10 porad jak stać się atrakcyjnym dla mediów od medialnej Tygrysicy
  • Siedem praw najlepszego promotora baseballu
  • Psychologia hipnotycznego rozgłosu
  • Zaawansowane, ściśle tajne sposoby, aby totalnie zawładnąć uwagą mediów
  • Jak się wzbogacić wykorzystując sekret P.T. Barnuma
  • Niesamowity sposób o nazwie "E-DR Publicity"
  • Nowy sposób, by uzyskać 30 razy więcej odpowiedzi od mediów
  • 4 natychmiastowe sposoby na wysłanie Twojej informacji prasowej
  • Dwa słowa, które zapewnią Ci udział w dowolnym programie
  • Klucze do hipnotycznych stron internetowych
  • Mistrz copywirtingu ujawnia swoje wewnętrzne sekrety
  • Mistrz zakazanych technik perswazji ujawnia swoje sekrety
  • Praktyczny mistyk ujawnia sekrety jego strony
  • Declan Dunn szokuje mnie sekretami swojej strony
  • Jakie są najsilniejsze strony sprzedaży bezpośredniej w Internecie?
  • Pewna porada seksualna od największego hipnotyzera świata
  • Jak zamienić taką sobie stronę w prawdziwie hipnotyczną
  • Sekret robienia biznesu online, którego nikt nie chce znać
  • Znany magik uliczny może pomóc Ci stworzyć hipnotycznego e-maila
  • Jak tworzyć e-maile, które sekretnie uwodzą czytających
  • 5 najlepszych sposobów pisania tematów e-maili
  • Jak dobre pytanie może podnieść sprzedaż o 317%
  • Przykłady sprzedających e-maili, które czynią mnie bogatym
  • Mało znany sekret podwajający ilość reakcji na Twoje e-oferty
  • Jak zarobić nawet jeszcze więcej
  • Jakich pięciu sposobów możesz użyć, by ludzie otworzyli Twojego e-maila?
  • Naprawdę "zabójczy" hipnotyczny sales-letter, użyty w sieci i poza nią
  • Najdziwniejszy na świecie sposób na wzmocnienie Twoich hipnotycznych tekstów
Może nie wszystkie dość szalone przykłady z zakresu PR mogą mieć (już, lub w ogóle) zastosowanie u nas. Także nie każdy biznes szuka rozgłosu poprzez szokowanie lub osobisty ekshibicjonizm swego szefa, nie każdemu przystoją zwariowane happeningi. Ale w całym bogactwie prezentowanego materiału przedsiębiorcy, firmy a nawet ludzie na swój własny użytek znajdą dużo dla siebie.
Nie jest to książka po prostu do przeczytania - za dużo w niej wartościowych treści, by obyć się tylko tym - do książki można i trzeba wracać, jak do podręcznika. Więcej o książce oraz opinie czytelników znajdziesz tutaj.
---
Chociaż to już nie recenzja książki - warto wspomnieć o bonusach dla kupujących e-booka w ZM. Gdy ja go 
kiedyś kupowałem, były  to:
   # Droga Jamesa Cash Penney do Bogactwa:
     Historia Pierwszego Duchowego Marketera na Świecie

   # Impulsowy Marketing:
     Sekrety Największych Kasyn w Las Vegas

   # Kurs "Sztuka Pisania Ofert" (e-kurs)

...  (sprawdź, co jest teraz)
   
   # Na końcu książki znajdziesz pozostałe bonusy, czyli:

     Bonus 1: Jak stworzyć kampanię marketingu wirusowego?
     Bonus 2: 10 najgroźniejszych książek marketingowych wszech czasów
     Bonus 3: Jak stworzyć własne, hipnotyczne wizytówki
     Bonus 4: Niebezpieczne sprzedawanie - nowy sposób zwiększenia zysków
     Bonus 5: Czego Bernice nauczyła mnie na temat reklamy
     Bonus 6: Jak generować sprzedaż po zbudowaniu relacji z klientami
     Bonus 7: Trzy prawdziwe sekrety odnoszenia sukcesu

  ...
   
Imponujący pakiet, prawda?

Leszek Korolkiewicz  

test:  #JoeVitale  #bestseller  #Attractor_Factor  #e-booki  #Hipnotyczny_Marketing  #guru_marketingu  #osiągnąć_sukces  #jak_się_zmienić  #zniewalające_argumenty  #ładunek_emocjonalny  #działanie_podprogowe  #życiowe_historie  #publicrelations  #uzyskanie_rozgłosu  #psychologia  #mistrz_copywirtingu  #techniki_perswazji  #jak_zarobić  #hipnotyczny_sales-letter  #happening  #Sztuka_Pisania_Ofert  #e-kurs  #kampania_marketingu_wirusowego  #sposób_zwiększenia_zysków